Wikia

Gothicpedia

Gothic 5 - pomysły #2

  • Tutaj piszcie swoje propozycje, pomysły, komentarze itp. do następnej części serii Gothic. I tak żaden twórca tego nie przeczyta, ale puście wodze fantazji i wysilcie szare komórki, coby podciągnąć się w pisaniu scenariuszy (a nuż kiedyś machniecie jakąś powieść?).

    Uwaga: To jest temat fanfictionowy o Gothic 5. Wszelkie potwierdzone bardziej lub mniej newsy i info umieszczajcie tutaj.

    Link do poprzedniego tematu: #1.

      Wczytuję edytor...
    • No i dobrze zrobiłeś. Mam tylko jedno pytanie. Czy nie da się tak zrobić żeby nowe wpisy w obydwu nowych wątkach pojawiały się na górze strony zamiast na dole? Przewijanie do samego dołu w poprzednim wątku było trochę denerwujące...

        Wczytuję edytor...
    • Nie da się. Możesz tylko liczyć na to, że pozostali użytkownicy nie będą cytować całych kobył, a wybrane fragmenty do których się odnoszą. Poza tym, jeśli temat będzie już przyśmiecony i za długi, zrobi się #3. Proponuję tak do... około 300 postów, ale się zobaczy jeszcze, czy to nie będzie 200 lub 400.

        Wczytuję edytor...
    • Szczurek1
      Szczurek1 usunął tę odpowiedź ponieważ:
      Przeniesienie postu do właściwego tematu.
      08:46, cze 26, 2013
      Odpowiedź ta została usunięta

      Dobra. Chciałem wyjaśnić raz na zawsze jedną sprawę. Od razu przejdę do rzeczy.

      Wiesz chyba co to ateizm. Jest to odrzucenie teizmu, bądź brak wiary w istnienie boga, oraz sił nadnaturalnych. Tak twierdzi wikipedia. Ale ja tu nie widzę, żeby pisała coś o chęci zniszczenia religii, oraz nienawiści do ich wyznawców, ewentualnie ich toku myślenia. Co już jest naruszeniem wolności słowa. 

      A większość ludzi, których miałem okazję poznać i deklarowali się jako "ateiści", byli tak naprawdę antyteistami. Czyli? No właśnie kimś, kto był bardzo negatywnie nastawiony do religii i za wszelką cenę szukał pretekstu do ataku na nią.

      Jeśli spotkałem dużo takich ludzi, to mogę ich również spotkać tutaj.

      Tak więc proponuję tolerancję dla wszystkich religii i ateizmu. Ale dla antyteizmu już nie. Chyba rozumiesz o co chodzi.

      Przykłady (prawdziwych) rozmów z ateistą i antyteistą (miałem okazję pogadać):

      Rozmowa z PRAWDZIWYM ateistą:

      Ja: Jestem Katolikiem.

      On: Ja jestem ateistą.

      Ja: Rozumiem.

      On: <dalsza bezkonfliktowa rozmowa, brak agresywnej reakcji>

      Rozmowa z antyteistą, określającym się mianem ateisty, którym właściwie po części jest:

      Ja: A ja jestem Katolikiem.

      (I teraz uwaga! Autentyczny cytat.) On: Ja nie wierzę w takie bajeczki. Ale ty jesteś zacofany... Przecież wiadomo, że ateiści są inteligentniejsi i <tutaj pada parę innych zalet>... <od gościa bije porywczość i agresja wobec religii>

      No. Chyba wiadomo jak rozróżnić rzeczywistego ateistę od antyteisty. Tak więc, żeby uniknąć konfliktów o zmianę logo na wiki, czy innych rzeczy, jak blog "Alleluja!"...

      Sam rozumiesz. Po co konflikty?

        Wczytuję edytor...
    • RuthlessChimpanzee
      RuthlessChimpanzee usunął tę odpowiedź ponieważ:
      09:44, cze 26, 2013
      Odpowiedź ta została usunięta

      @up

      Czemu piszesz "katolik" z dużej litery, natomiast "ateista" z małej? Sam podświadomie (a może specjalnie?) atakujesz kogoś innego. Swoją drogą, nie rozumiem co twoj post ma do tematu.

        Wczytuję edytor...
    • RuthlessChimpanzee
      RuthlessChimpanzee usunął tę odpowiedź ponieważ:
      09:44, cze 26, 2013
      Odpowiedź ta została usunięta

      Post już przenoszę, a wielkość liter przypadkowa.

        Wczytuję edytor...
    • Moja propozycja do Gothic V.

      Bezimienny bohater z Feshyr sławi się bohaterstwem , chwałą i odbudowywuje archipelag Wysp Południowych. Król Rhobar III zaś z przyjaciółmi po zawarciu rozejmu wraca do Królestwa Myrtany . Sternik statku króla zemdlał i stracił przytomność. Statek od łączył się od floty i popłynął w nieznanym kierunku. Na statku panika , flota nie reaguję . Statek rozbija się o klify i zostaje zniszczony wszyscy giną , przeżywają jedynie król i 3 paladynów . Woda pochłoneła całe uzbrojenie , żywność itp. W tym samym czasie flota dotarła do Myrtany wszyscy załamani , nie tracąc czasu przyjaciele Beziego mają za zadanie odszukać bohatera , tym czasem na tymczasowego króla zostaje powołana rada, w której ma zostać powołany król na okres braku króla RIII zostają do rady powołani Pyrokar, Vatras, Saturas, Karrypto, Altus, Ulather, Septerans, Talamon , nowym tymczasowym królem zostaje arcymag Pyrokar pozostali pomagają mu. Na tajemniczym kontynencie król i paladyni zostali pojmani przez tajemnicze postacie przypominające jaszczurki zwane Tytanami. Paladyni wyglądając na osiłków zostali skazani na śmierć przez powieszenie , a król na sprzątanie i niewolnictwo. Król prosząc o łaske dla paladynów po długiej rozmowie dostaje szanse przez 5 dni ma zrobić wszystko pożytecznego dla miasta jeśli nie paladyni zostają powieszeni . Król wchodzi w łaski dla Tytanów jeśli wszystko wykona Tytani i tak wymordują paladynów a Beziego puszczą w dal. Teraz w wszystko w skrócie . Tytanie - tajemnicze stworzenia wyznające Beliara toczą wojnę na kilku forntach z wyznawcami Adanosa, Innosa i Beliara . Warto dodać że ludzie to mniejszość która wyznaje Innosa i Adanosa a garstaka Beliara . Na tajemniczym kontynencie jest kilkanaście gildii. Są trzy klasztory po jednym dla każdego boga można dołączyć do nich . W grze się do wie o przeszłości Xardasa, Pyrokara , Corristo, Vatrasa i Saturasa. Przyjaciele Beziego dołączą do różnych frakcji . Kontynent jest większy od Myrtany i Varrantu oraz Nordmaru . Xardas zakłada swoją wierzę na odludzi na małej wyspie . Głównym celem jest wygnanie tajemniczego Demona z dwoma głowami , który pomógł śniącemu podczas akcji między częsćia GIII ZB i GIV. Bohater dowie się że pod koniec akcji Gothic V o 4 świątyni Beliara koło Khorinis będzie to kontynuacja serii i początek Gothic VI . W świecie Gothic V będą też orkowie ale będą przyjaźnie nastawieni do bohatera wyznają Adanosa , będą próbować kampanie wojenną ku swoim braciom z Północnych Ziem tych orków którzy napadli K. Myrtany . Będzie wiele zadań bohater będzie mógł zostać nawet orkowym dowódcą , który będzie mógł kierować odziałem orków np do pomocy w niektórych misjach . To samo będzie się dotyczyć Tytanów i Ludzi . Bedzie też pustynia na której bohater będzie szukał wrót do Demona będzie też kraina lodu gdzie tamtejsi orkowie będą walczyć z Tytanami a bohater będzie musiał wpaść w ich łaski i zostać dowódcą który ustali taktykę (trochę też gry strategicznej ) Nekromanta Xardas będzie już w bardzo podeszłym wieku , staje się bardziej tajemniczy a reszta w części G VI. Mogę się bardzier rozpisywać ale już się rozpisałem :D

        Wczytuję edytor...
    • RuthlessChimpanzee
      RuthlessChimpanzee usunął tę odpowiedź ponieważ:
      18:41, cze 27, 2013
      Odpowiedź ta została usunięta

      .. NIe mogę edytować różnych tematów ( np: nie mogę czegoś dopisać ). Chodzi o to że nie mam napisu ,, Edytuj . Proszę o pomoc ;) 


      pozdrawiam

        Wczytuję edytor...
    • Dobra, a oto moja propozycja na jedną z misj Gothic V. a otóż to: Gdy tymczasowo Myrtaną rządzi Pyrokar, Bezimienny (Nie Robhar V) ma nowe, główne zadanie ( Coś w tym stylu Jak np: Oko innosa. ) Bezimienny musi się dostać do królestwa, do siedizby Pyrokara, by dowiedzieć się, co się dzieję z Rhobarem III. A tu okazuję się, że Pyrokar leży na łóżku Ciężko dysząc. Bezi pyta się, co mu się stało a Pyrokar odpowiada, że ktoryś z magów zatruł go. Główne zadanie Bezimiennego jest to, by odnaleść lekarstwo na  ciężką chorobę Pyrokara. Później dokończę to ;)


      PS: Jest to propozycja do temata ProOskiego.

      Pozdrawiam ;)

        Wczytuję edytor...
    • Ja mam ogromne pomysły co do V części był czas że pisałem kolejną część dokument zawierał ponad 40 stron ale coś mi się zepsóło i wszystko przepdadło

      BYjackVIP

      A ten bezimienny w tej misji to kto to nowa postać czy pasterz z Feshyr . Bo misja mogła być ciekawa wcielić się chwilo w inną postać by dowiedzieć się czegoś co dzieje się na kontynencie , dla mnie ciekawa misja , już bym się ciekawił kto go otruł , co to za postać mogłaby się zrodzić nowa fabuła

        Wczytuję edytor...
    • Mój pomysł na Gothic 5 Aeternus jest taki:

      Gra rozpoczyna się 400 lat po wydarzeniach na wyspiach południowych. Kolejny Bezimienny Bohater toczy walkę z tajemniczymi mrocznymi rycerzami z innego wymiaru (Ale nie z wymiaru Beliara). W trakcie walki zostaje zraniony w głowę. Magowie w samą porę ratują bohatera i ardzy magowie wszystkich kręgów magii mówią mu że gdyby nie przychylność bogów (mimo że zostali wygnani) nie miał by szans na przeżycie i twierdzą, że on może być następnym wybrańcem wyczuwając to w struktuże magicznej. Informują go że całe zamieszanie może być spowodowane osłabnięciem magicznej struktury oddzielającej inne wymiary. Aby zakończyć ten kataklizm Bezimienny musi zdobyć magiczne kamienie runiczne wszystkich żywiołów z całego świata (w związku z tym będziemy mogli poruszać się statkiem po różnych wyspach, kontynentach oraz odkrywać nowe lądy) i zabić Tyrana Aeternusa. Bedzie możliwość porozumiewania się z duchami (wiąże sie z tym możliwość rozmowy z bohaterami z poprzednich części sagi) dowiadując się od nich gdzie mogą znajdować się kamienie runiczne. Pod koniec misji przed atakiem na Aeternusa będziemy potrzebować pomocy bohaterów z poprzednich części serri gry, potrzebując do tego przewodników dusz aby tym czasowo wskrzesić bohaterów starszych epok. Po zakończeniu gry nasz bohater zostaje potrużnikiem i do końca swego życia podróżuje statkiem otkrywając to nowe krainy. 

        Wczytuję edytor...
    • Robo542

      Ośmiele trochę zmienić twoją wersję

      Podoba mi się  400 lat po wydarzeniach . Nie podoba mi się że ratują go magowie ponieważ bohater może dostać na samym początku dobry ekwipunek lepiej żeby do niego przemówiła trójca Adanos, Beliar i Innos którzy przemówili do nowego bezimiennego . bogowie mówią mu że tajemniczy bóg (bogini z Arcani) chcę ich zniszczyć i zniszczyć ostatnie ślady po nich i ich wyznawców , bogowie proszą o odnalezienie magicznych kamieni żywiołów , dzięki którym w połączeniu z okiem Innosa, Szponem Beliara i tajemniczym artefaktem Adanosa mogą uśmiercić boginię , w tedy bohater podróżuję dowiaduję się również że jest potomkiem króla Rhobara dostaję też tajemniczą recepturę dzięki której może wskrzeszać ludzi , bogowię każą odnaleźć grób Xardasa , Saturasa , Pyrokara, Vatrasa, Ningala oraz Rhobara III , Diega , Miltena itp dzięki którym mogą odnaleźć kamienie . Gdy bohater odnajdzie kamienie i artefakty połączy je w broń unicestwienie z mocą żywiołów . Przed bohaterem staje też wyzwanie czy zabić trójcę czy boginię wszystko zależy od nas , bohater zwiedza kontynent, Wyspy Południowe , Khorinis,


      Robo pomysł super aż wpadłem na pomysł z podstawami twojego

        Wczytuję edytor...
    • ProOski

      Twoja wersja też jest ciekawa i nawet może być nową  fabułą do gothic 5 lecz zanajduje się w niej jeden błąd gdysz w dodatku Gothic 4: Upadek Setarrif w trakcie rozbowy z Seleną kapłanką bogini dowiadujemy się że boginią jest ,,Adanos", a zastała tak nazwana przez lud Myrtany po upadku jej kultu. I dlatego nadano jej imie Adanos. Przeczytaj artykuł poniżej. P.S. Pisząc tą poprawkę przepraszam jeśli zostałeś urażony. 

      Bogini 

        Wczytuję edytor...
    • Robo542

      Bo już się zgubiłem o którą wersję Ci chodzi moją czy Twoją zmienioną prze zemnie  . Nie jestem urażony. Przez 5 zdań Seleny wszystko zostało  zniszczone , ale jakby tak pominąć że bogini to Adanos  a Innos i Beliar jej humorki nikt z prawdziwych fanów serii Gothic nie byłby urażony wręcz przeciwnie

        Wczytuję edytor...
    • ProOski

      No wiesz można zrobić jeszcze tak że z jakiejś odchłani wyłonił się jakiś nowy bóg który ma bardziej destrukcyjne zamiary niż Beliar . I nowy wybraniec będzie musiał zdobyć kamienie żywiołów i wykuć z nich jakąś zbroje i broń. Wchłąnąć moc 3 bogów (lub bogini) i stanąć do walki z tym bogiem. Tym samym bezimienny mógł by stać się jedynym prawowitym bogiem i władać wszechświatem.

      Albo może wykorzystywać jakieś mikstury lub runy czy kamienie przenoszzące się do wymiarów bogów i próbować przyswoić sobie moce boskich zwierząt i stawić czoło zagrożeniu?

        Wczytuję edytor...
    • Pochłonąc moc bogów nie, bo w tedy staje się bogiem a co przez to idzie koniec sagi , pokonanie nowego boga i przywrócenie trójcy jako jedynych bogów a arcanie omijamy

        Wczytuję edytor...
    • ProOski, ty to masz wielkie pomysły ;D jestem pełny podziwu! Koxu, oby tak dalej! A co do tej tajemnicy............... hmmmm.... To jest jeden z kilkunastu faborytów na Tymczasowego Króla. Sorka że tak późno pisałem, jakoś nwm ale zakończenie roku w końcu było ;) 


      Pozdro :DD

        Wczytuję edytor...
    • Aha i jeszcze coś, ten bezimienny to może być albo ten pasterz z Feshyr, albo jakiś inny, albo brat tego pasterza który WCZEŚNIEJ PRZED AKCJĄ GOTHICA I wypłynął daleko (NP na jakąś bitwę)

        Wczytuję edytor...
    • Dzięki mam pomysły na Niezbadane Krainy , Północne Ziemie czyli ziemie orków , to co pisałem nowy kontynent, odnalezienie ostatniej świątyni Beliara , i twoja wersję tylko zmienioną . Dużo jest pomysłów szkoda że żaden się nie spełni ale jest satysfakcja że są jakie są

        Wczytuję edytor...
    • OSTATNIEJ ŚWIĄTYNI BELIARA! Masz rację! O to chodziło mi.. Wydaje mi się, że ten bezi to mógłby okazać się bratem Rhobara III ;) Ale co do tego eliksiru.. Dobry pomysł, tylko dlaczego wszyscy mieliby tak szybko umrzeć?... Mógłby tylko np. Xardas. Ale spoko, spoko... ok ... Przepraszam jeżeli naruszyłem jakiekolwiek prawa ;p

      aha i mam jeszcze jeden pomysł: Co do tego lekarstwa, gdy bohater je będzie szukał; to wiesz o co chodzi: że np: że ktoś powie ze ten [numer 1] gościu ma lekarstwo, bezi się go pyta czy ma i czy moze odkupic a tu [numer 1] mowi ze sprzedał [numer 2], który wywiózł na khorinis i sprzedał Handlarzowi [Numer 7]. Chyba wiesz o co chodzi? 


      Pozdro :D

        Wczytuję edytor...
    • Chodzi ci o Pyrokara i jego zatrucie , przez przypadek pomyliłeś  pomysł mój i użytkownika ROBO542 gdzie z jego podstaw wymyśliłem początek fabuły

      Co do tej sprzedaży to dobry pomysł gracz mógłby  podróżować po różnych częściach świata gry . TA MISJA mogłaby się okazać dobrą fabułą do dodatku gry z tą częścią o nowym kontynencie , jest tak że w normalnej części gramy starym bezim a w dodatku całkiem inną osobą jest tu całkiem ciekawie i znalazłem pomysł na kolejną część o świątyni beliara.

      Po wydarzeniach z dodatku (tej misji) król Rhobar III wraca na tron jest w podeszłym wieku.

      Boharetowi z dodaku śni się stary mag (Xardas) który prosi go o spotkanie się z nim w Khorinis ( po wydarzeniach z dodatku zamieszkał na Wyspie Khorinis) gdy bohater  udaje się do wieży Xardasa , Xardas informuję go że wyczuwa w nim moc, dzięki której może odnaleźć świątynie Beliara . Bohater mówi że król mógłby się tym zająć albo i on . Xardas w tedy z wielkim krzykiem mówi Król jest już stary zostało mu raptem kilka lat mi nie wiele więcej. Gdyby nie przychylność bogów Pyrokar i ty już dawno gryźlibyście ziemie . Xardas rozkazuję najpierw wyruszyć do klasztoru w Khorinis w klasztorze dowiaduję się że na mapa do tajemniczej Wyspy została pocięta na 6 części zgodnie z tym że każda symbolizowała krąg magii gdy jeszcze istniał podział na kręgii . Magowie Ognia każą bohaterowi wyruszyć do Starego Obozu , Następnie do Jarkandaru , Magowie inforumóją że reszta znajdowała się w klasztorze ale po najeździe orków na Kraj górna część klasztoru została zrabowana. Arcymag mówi żeby wyruszył  w stronę Północnych Ziem do krainy orków tam bohater  może pomóc orkom dostanie oddział. teraz w skrócie Bohater dostaje 10 osobowy oddział który pomoże mu w oczyszczaniu wyspy coś na zasadzie Esmeraldy . Na tajemniczej Wyspie znajduję się ogromna świątynia przypominająca z Gothic I na jej czele jest arcydemon który mówi że śniący i smok ożywieniec to nic z jego mocą mówi również że to jest koniec i wszystko zostanie zniszczone gdy jego Pan powróci zniszczy świat . Gdy bohater walczy z arcydemonem , demon z całej siły używa potężnego zaklęcia na bohatera w tedy Xardas nagle pojawia się i z całej swojej mocy broni bohatera w tedy bohater gładzi arcydemona. Xardas mówi że bohater jest związany z królem  i jest wybrańcem mówi mu że swoje zrobił nagle pojawia się filmik z całym życiem Xardasa z Gothic III początek jak był arcymagiem ognia tworzenie Bariery, Pokonanie Śniącego, Pokonanie Smoka Ożywieńca, Wygnanie Bogów,Zabicie Xeshy itp całe życie, W tym czasie Xardas umiera .  Ostatnia misja Bohater przeszukuje ciało bohatera gdzie znajduję się list mówiący żeby jego ciało zaprowadził do magów ognia by mu urządzili pogrzeb godny arcymaga ognia

      koniec

        Wczytuję edytor...
    • Mi sie to podoba... A to z tym lekarstwem na zzatrucie Pyrokara to może byc taka.. Hmm..

      3/10 misji gothica ;) Dobry dobry pomysł.. A gdy bd. Gothic VI to planuje wymyślec taką fabułę, w której Xardas zostanie wskerzony


      pzdro

        Wczytuję edytor...
    • Też dobry pomysł, z tym wskrzeszeniem. Jeszcze nie powstał Gothic V, a gdzie tam do VI, ale powiem ci jedno. Jest wiele pomysłów na Gothic'a, ale prawdziwa część Gothic'a musi być zrobiona z serca by fanom się spodobała .

        Wczytuję edytor...
    • Wojnx
      Wojnx usunął tę odpowiedź ponieważ:
      Wulgaryzmy
      16:13, cze 29, 2013
      Odpowiedź ta została usunięta

      prooski ale ty masz zajebiste pomysły

        Wczytuję edytor...
    • Dzięki, to tylko część z wielu pomysłów

        Wczytuję edytor...
    • Pomysł na kolejną część Gothic'a Gothic,, Niezbadane Krainy Xardas pamiętając wydarzenia z Niezbadanych Krain przypomina jak król wbił mu kawałek żelastwa między żebra. Xardas teleportuję się do pałacu w Vetergrandzie (nie wiem jak się to piszę) i z swojej mocy wraz z królem teleportują się do wieży Xardasa w Niezbadanych Krainach. Po dotarciu Rhobar III krzyczy na Xardasa co uczynił, że przez niego zostawił królestwo, Xardas powiedział -Zamilcz!!! Myrtana przez jakiś czas da sobie rade bez ciebie twój przyjaciel Milten zajmie się wszystkim, bo poinformowałem go. -Nie podoba mi się to, co robisz. Co ty Knujesz Nie będę pisał dialogów bo bym mógł się rozpisywać i to bardzo długo a są Wakacje a każda minuta ich jest cenna :D Xardas wyjaśnia bohaterowi, że pojawiło się zagrożenie i to bardzo wielkie, gdyby nie ucieczka przed tylu laty ... Zagrożeniem jest nowe królestwo - Królestwo Elfów, Elfowie pokonali już orków na Północnych Ziemiach, niedobitki orków proszą o azyl w Nordmarze w zamian za pomoc w obronie gór królestwa Myrtany. Elfowie są bardzo potężni nie władają magią, nie wyznają żadnego boga są okrutniejsi od orków. Xardas zdobył niewielką wiedzę o elfach i przygotował wywar dzięki któremu bohater może przemienić się w elfa na cały czas, ale jest haczyk bohater przemienia się w człowieka w nocy by naładował swą moc na dzień więc Król musi szukać schronień na noc. W grze bohater ma za zadanie dowiedzenia jak najwięcej o elfach znaleźć odpowiednią frakcję i przyłączyć się do niej by pokonać drugą część elfów. Bohater znajdzie w grze zaledwie 20 osób ludzkich i 5 orków oni będą mu podpowiadać jak ma się zachowywać i niewzbudzać podejrzeń. Bohater jak będzie chciał skontaktować się z Xardasem będzie używał pewnego zaklęcia wtedy Xardas pojawi się wizualnie coś podobnego jak w Gothic 4. Król spotka się z okrucieństwem elfów, będzie takie jak ucinanie ręki złodziejom, powieszenie zdrajców itp . Gra będzie bardzo ciekawa mało znudzonych orków, inna fabuła mniej demonów, bogów , po prostu coś nowego

        Wczytuję edytor...
    • Mogliby wreszcie dać głównemu bohaterowi ukochaną

        Wczytuję edytor...
    • wszystko jest możliwe

        Wczytuję edytor...
    • Akcja gry zaczyna się niedługo po Arcania:Gothic 4.Adanos zesłał Rhobarowi III miksturę młodości,dzięki której odzyskuje swoje sprawności ruchowe i uczucie młodości,choć wciąż ma tyle lat,ile w Arcanii.Bezimienny wstaje z tronu, i wyrusza na odzyskanie calkowitej wolności na wyspie Khorinis,Górniczej Doliny oraz ataku na Obszary Orków.Bezimiennemu objawia się Adanos,w tym momencie Bezimienny staje się wybrańcem Adanosa i formuje oddziały Rakharów-Wojowników Adanosa.Rakharzy jeżdżą na oswojonych pelzaczach,pelzacze owdziane są w blękitno-niebieskie specjalne zbroje.Rakharzy Mają Niebiesko-Szarą zbroje z hełmem który jest w kształcie helma garnczkowego z Niebieskim Irokezem.Bezimienny razem z oddziałem 300 bardzo dobrze wyszkolonych Rakharów,którzy posiadają Runy magii Adanosa wyrusza na odzyskanie wolności w Khorinis,Górniczej Dolinie,Myrtanie oraz podboju na pomniejsze wioski orków w których tworzy kolejne regimenty Rakharów oraz regimenty Rasturów-Jeźdźców poruszających się na Gryfach odzianych w zbroję ze stalowymi piorami,oraz z hełmem garnczkowym.Ich zbroja jest Szaro-Niebiesko-Błękitna,posiadają również runy Adanosa.Bezimienny wygrywając z wielkimi zastępami orków wkońcu dociera do samego portalu do wymiaru Beliara,wachając się,wchodzi do niego z armią 500 tyś Rakharów i Rasturów.Gdy weszli w Portal,spotkali tam duzo demonów oraz ognistych jaszczurów,duzo silniejszych i inteligentniejszych od tych z wymiaru ludzi i z Wyspy Khorinis,gdy jest w połowie drogi do tronu Beliara,spotyka swoich przyjaciół torturowanych przez najlepsze sługi Beliara.Bezimienny razem ze swoją armią pokonuje ich i uwalnia przyjaciół.Gdy są już blisko tronu Beliara,objawia mu się znowu Adanos i zsyla potężną falę wody,która niszczy upiory i potwory Beliara,ale Adanos mówi mu, że tylko on sam może pokonać Beliara.Bezimienny odziany w Zbroję Adanosa i mieczem zwanym "Pokuta Adanosa' rusza na Beliara.Młody a zarazem stary wojownik, atakuje Beliara.Beliar przywołuje ognisty Gniew Beliara i z latwością pokonuje Bezimiennego,odrzucając go nad jezioro lawy.Gdy Beliar chcial go zepchnać,Bezimienny używając calej mocy Pokuty Adanosa  uderze go,wywoluje się wielka lodowa fala ktora spycha Beliara do jeziora lawy,które stalo się wodą,oraż mocno zamarza,a Beliar,chodź bóg,dusi się tam,jego moce niedziałają w sle Wody Adanosa,i Beliar z potwornym krzykiem umiera,tym samym Bezimienny wraca do swojej armii i przyjaciół,lecz Wszystko zanim nagle zaczyna się zawalać,Bezimienny i jego armia szybko uciekają,lecz nagle Gorn spadł,ale Bezimienny ledwo go zlapał,i mysląc, że to już koniec Bezimiennego Adanos nagle pojawia się przed nim,i pokrywa kawałek ziemi twardym lodem,na którym się nie ślizgaBezimienny z Gornem odskakują i uciekają prędko razem z innymi przyjaciółmi i armią Bezimiennego z Wymiaru Beliara.Tak kończy się seria Gothic i  przygody Bezimiennego(bo nie wszystko może trwać wiecznie.)


      Wiem, że to podchodzi bardziej pod owpowieść,ale proszę o nie usuwanie posta :)

        Wczytuję edytor...
    • Moja wizja na gothica 5 jest taka.   

      Król Rhobar III dowiaduje się że na wschodnim archipelagu jest portal do wymiaru Beliara

      Rhobar jak najszybciej wyrusza w droge . Płynął długo podczas utopił się bohater z Feshyr.

      dotarł na wschodnie wyspy z wielką armią paladynów musi pokonać zastępy demonów

      które przeszły przez portal . Pokonuje demony i przechodzi przez portal tam spotyka

      sniącego który pilnuje beliara. Pokonuje go i podejmuje walke z beliarem. Beliar zginął a

      Bezimienny też .Innos po utracie brata popełnia samobójstwo . Adanos przejął władze nad

      swiatem . Królestwo Myrtany upada. Ludzie orkowie i inne istoty są już wolne

        Wczytuję edytor...
    • Wojnx
      Wojnx usunął tę odpowiedź ponieważ:
      Agresywny post
      10:26, lip 27, 2013
      Odpowiedź ta została usunięta

      Do panów up i 2x up. Nie wiem co wy ćpacie, ale odłóżcie to na jakiś czas. Gryfy? Grałeś kiedyś w Gothica, że takie bzdury piszesz? Oswojone pełzacze i jeźdzcy? Kompletny debilizm. Albo samobójstwo boga? Naprawdę nie wiem skąd biorą się tak idiotyczne pomysły. Wg mnie temat nie ma sensu, bo co komu da wypisywanie głupoty na temat gry, która nie wiadomo czy w ogóle wyjdzie? Jeśli już ktoś coś postanowi napisać, to niech chociaż napiszę coś bardziej zbliżonego do poprzednich Gothiców, żeby zachować realizm przedstawionego tam świata.

        Wczytuję edytor...
    • Robo542

      Moją kolejną propozycją na Gothic 5 Aeternus jest następująca.

      Bezimienny bohater z Feshir żyjąc z myślą o tym, że Alma niejest jego genetyczną matką postanawia poznać historię swoich przodków. Będzie podróżował w poszukiwaniach dokumentów o swoich poprzednikach do Khorinis, na Myrtanę oraz resztę wysp południowych. Bedzie poznawał też historię bohaterów podobnych do bezimiennego bohatera (z poprzednich części sagi) oraz wrogów swojej rodziny którzy przeżyli do dziesiejszych czasów z którymi prawdopodobnie będzie musiał się zmierzyć.

      Według mnie nazwa Aeternus będzie zapewne oznaczała nazwę jakiegoś herosa lub potwora.

        Wczytuję edytor...
    • Mam inna myśl.

      20 lat pożniej po wydzrzeniach z g4 myrtana, khorinis i archipelag zostaną napadnięte przez orków którzy na nowym kontynencie odbudowali swoją siłę od podstaw. Królestwo znów zaczyna sie rozpadać, ale koczownicy i nordmarczycy ruszają na ratunek...

      Grę zaczynamy w Geldern skąd dowiadywujemy się o tym, iż jedynie Trelis, Geldern i Silden są we władaniu ludzi, a Faring prawdopodobnie upadło. Na samy początku Marco (główny bohater) mamy za zadanie zabić przemytników poza miastem i wspomóc geldern. Nastepnie wyruszamy do trelis i silden po raport dla namiestnika. Poźniej spotykamy Lestera który dowodzi ludem koczowników i teleportuje nas do Gothy gdzie została podbita, spalona i doszczętnie ograbiona. Spotykamy tam także grób ... Gorna. Poźniej wracamy do Geldern gdzie się okazuje, że namiestnik, Lester i kapitan Konrad atakują Montere. Tam "król" złodzieji Lares mówi nam o Rhobarze III i wojnie. Bitwa o Montere ma jednak zły przebieg; Lester zostaje ranny i pojmany, Konrad ginie, a namiestnik wycofuje się. I w ten sposób kończy się drugi z sześciu rozdziałów...

      I rozdział: Złowrogi konflikt

      II rozdział: Pułapka

        Wczytuję edytor...
    • O to moj pomysł na nowy gothic: Otoż akcja gry dzieje się kilkanaście lat,po objęciu władzy w Myrtanie,przez starego,dobrego Bezimiennego.W tym właśnie czasie bogowie,ktorych bezimienny wygnał wraz z Xardasem w nieznanych krainach,niespodziewani wrocili i mszczą się na nim,niszcząc swoimi mocami całe Krolestwo i tępiąc ludzkość.Wkrotce potem jego poddani dowiadują się,że to właśnie przez ich krola państwo zostaje zniszczone a gatunek ludzki jest ku zagładzie,więc krol Rhobar III,zostaje obalony i spowrotem,staje się bezimiennym.Lojalni zostali mu już tylko jego najbliźsi przyjaciele:Diego,Milten,Lester,Gorn,Lee i nieujawnieni w Arcani: Lares i Angar.

      Po obaleniu Rhobara III,władzę w krolestwie obejmoją najlepsi magowie wody,ognia i czarnej magii,ktorzy postanawiają ewakuować wszystkich ludzi i nawet orkow,ktorzy ocaleli,z ojczystych stron.A że krol Rhobar podczs swego panowania,podbił niemalże cały świat,zniszczony został prawie cały kontynent,wyspy południowe i Khorinish.Przez co jedynym lądem nie objętym jeszcze wogole przez zemstę bogow, jest Archipelag Wschodni.Więc ludzie i orkowie postanawiają się tam ewakuować.I tak oto rozpoczyna się wielka Ewakuacja.Wkrotce na wyspy te trafia tam potajemnie wraz ze swymi przyjaciołmi bezzimienny.Gdzie wkrotce spotyka tam Xardasa,od ktorego dowiaduje się,że aby zakończyć ten chaos bogow nie należy znowu wygnać,bo i tak powrucą,lecz zabić.Dowiaduje się on też,jak tego dokonać.Otoż należy znaleźć rozsiane po całym archipelagu części niezwykle potężnej i tajemniczej broni,ktora jako jedyna na świecie,jest w stanie ich zgładzić,oraz rownie stary i potęrzny pancerz,powiązany z bronią,ktory ochroni bohatera w walce z nimi. A następnie przekuć je na nowo.    

      I na tym właśnie będzie polegał głowny wątek gry.Odnalezienie tych artefaktow wraz z pomocą przyjacioł,przekucie ich i ostateczna walka z Innosem,Beliarem i Adanosem.

      Oczywiście niezabraknie też wykonywania qestow pobocznych i zwiedzania;założonych, przez ludy dawnego krolestwa Myrtany miast,świątyń i wiosek,założonych przez pierwotne ludy archipelagu.Okazuje się pozniej,że są to potmkowie dawnych Jarkendarczykow,ktorzy uciekli na te wyspy,gdy Adanaos probował i zniszczyć za swoją zdradę.


      PS:(Wiem że moj pomysł jest podobny do fabuły z Risen 2,ale myślę,że nie jest zły).

        Wczytuję edytor...
    • Mój pomysł:

      Gracz wciela się w myśliwego Kairo.

      I rozdział : Pasterze dusz

      A więc nasz bohater idzie do "Gospody pod Tańczącym Kasznalotem" i dowiaduje się tam od oberżysty o zakonie pasterzy dusz. I pewnego dnia znajduje mapę. Pokazuje ona gdzie znajduje się klasztor ostatniej nadziei. Bohater wyrusza do klasztoru gdzie spotyka strażnika. Oczywiście on tak łatwo nas nie przepuszcza. Aby wejść do klasztoru musimy zabić bandytę o imieniu Hirowanin. Ginie z rąk Kairo razem z jego bandą rzezimieszków. Bohater wraca wraz z jego głową do strażnika. I tutaj kończy się początek.

      II rozdział : Nowy pasterz

      Bohater się cieszy z przyjęcia do klasztoru. Poznaje tam pięciu przyjaciół:

      Karkarova- Wojownika, który chętnie nauczy bohatera walki toporem i kuszą a także pomoże ze zdobyciem broni;

      Milo- Czarownika, który pomoże chętnie z nauką magii a także z alchemią;

      Pablo- Farmera, który chętnie nauczy bohatera gotowania a także czytania i wielu innych czynności;

      Haveeza- Mistrza szermierki, który pomoże bohaterowi ze strzelaniem z łuku i walki mieczem a także pomoże bohaterowi ze zdobyciem miecza.

      Po poznaniu nowych przyjaciół postanawia wykonać misję od mistrza Parhosa. Bohater poszukuje miecza o nazwie "krwawa pieczęć". Przyjaciele pomagają mu znaleźć ten miecz. Po wielkich poszukiwaniach odnaleźli miecz w krypcie Sandrio, potężnego wojownika. Zanoszą już miecz do Parhosa kiedy nagle okazuje się, że ten miecz jest przeznaczony dla bohatera. Parhos zapowiada że niedługo odbędzie się turniej bękartów.

      Już niedługo dokończę to.

        Wczytuję edytor...
    • Partyzantka napisał(a):
      Mogliby wreszcie dać głównemu bohaterowi ukochaną

      ŻE CO? NIGDY NIE DAWAĆ BEZIMIENNEMU UKOCHANEJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      I co jeszcze, może niech jeszcze Xardas powie beziemu,że jest jego ojcem;XD

      Ukochana dla bezimiennego pff,to by było jeszcze gorsze niż choćby wprowadzenie broni palnej do Gothic.

        Wczytuję edytor...
    • 176.103.166.241 napisał(a):
      Partyzantka napisał(a):
      Mogliby wreszcie dać głównemu bohaterowi ukochaną
      ŻE CO? NIGDY NIE DAWAĆ BEZIMIENNEMU UKOCHANEJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      I co jeszcze, może niech jeszcze Xardas powie beziemu,że jest jego ojcem;XD

      Ukochana dla bezimiennego pff,to by było jeszcze gorsze niż choćby wprowadzenie broni palnej do Gothic.

      Odezwał się.

        Wczytuję edytor...
    • @176.`03.166.241 Partzanka może mieć rację. Wątki miłosne w RPG nie są takie złe. W oby Wiedźminach jest, w Skyrimie (podobno, ale to informacja wyjęta z kontekstu). Miłość, to rzecz ludzka i nie można być wiecznie samemu. Wprowadzenie broni palnej, to moim zdaniem byłoby ciekawe rozwiązanie, zwłaszcza, że gotyku były aramty i arkebuzy.

        Wczytuję edytor...
    • 176.103.166.241 napisał(a):
      Partyzantka napisał(a):
      Mogliby wreszcie dać głównemu bohaterowi ukochaną
      ŻE CO? NIGDY NIE DAWAĆ BEZIMIENNEMU UKOCHANEJ !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      I co jeszcze, może niech jeszcze Xardas powie beziemu,że jest jego ojcem;XD

      Ukochana dla bezimiennego pff,to by było jeszcze gorsze niż choćby wprowadzenie broni palnej do Gothic.

      Ezio Auditore miał Caterinę, Batman- Viki, Galen Marek- Juno, Haytham- Ziio, Harry Potter- Ginny Weasley, Artur- Ginerwę, Kallig- Asharę... Wymieniać dalej? Czy zauważyłeś już, że pełnię jakiegoś bohatera stanowi druga jego połówka? :P 

        Wczytuję edytor...
    • Co to są arkebuzy?

        Wczytuję edytor...
    • Spokojnie,poprostu nie wyobrażam sobie narzeczonej dla starego bezimiennego.

      Ukochane często bardzo zmieniają charakter i może nawet styl życia głownych bohaterow na zupełnie inny.

      A poza tym ten związk mogłby się źle skończyć. Wkońcu chyba wiecie jak skończył się związek Pasterza z Feshyr z jego ukochaną - Ivy.

        Wczytuję edytor...
    • Może w tedy Bezimienny by doczekał się potomka, który w wieku np 23 lat widzi  jak jego ojciec jest zamordowany przez np sługę. Potem zemsta itd

        Wczytuję edytor...
    • Acha arkebuzy to dawne bronie strzeleckie poprzedzające i podobnie wyglądające jak muszkiety.Zaczęto je stosować od początku renesansu. 

        Wczytuję edytor...
    • Co to ma wspólnego z Gothiciem?

        Wczytuję edytor...
    • Mr.Nelios
      Mr.Nelios usunął tę odpowiedź ponieważ:
      Błąd w wypowiedzeniu się komentarza
      07:10, sie 8, 2013
      Odpowiedź ta została usunięta
      MściwyHusarz napisał(a):
      "Akcja gry zaczyna się niedługo po Arcania:Gothic 4.Adanos zesłał Rhobarowi III miksturę młodości,dzięki której odzyskuje swoje sprawności ruchowe i uczucie młodości,choć wciąż ma tyle lat,ile w Arcanii.Bezimienny wstaje z tronu, i wyrusza na odzyskanie calkowitej wolności na wyspie Khorinis,Górniczej Doliny oraz ataku..."  To nie trzyma się kupy bo po co bóg równowagi między dobrem a, złem miałby ostatecznie niszczyć zło?
        Wczytuję edytor...
    • 176.103.166.241 napisał(a):
      Acha arkebuzy to dawne bronie strzeleckie poprzedzające i podobnie wyglądające jak muszkiety.Zaczęto je stosować od początku renesansu. 


      "Arkebuz (spotykano również nazwy: arkabuz, harkabuz, harkebuz) – dawna broń strzelecka używana od trzeciego dziesięciolecia XV". Nie masz racji, arkebuzy zaczęto stosować jeszcze w średniowieczu. W Gothicu widziałbym jeszcze hakownice.

        Wczytuję edytor...
    • Diode24q napisał(a):
      176.103.166.241 napisał(a):
      Acha arkebuzy to dawne bronie strzeleckie poprzedzające i podobnie wyglądające jak muszkiety.Zaczęto je stosować od początku renesansu. 

      Arkebuz (spotykano również nazwy: arkabuz, harkabuz, harkebuz) – dawna broń strzelecka używana od trzeciego dziesięciolecia XV. Nie masz racji, arkebuzy zaczęto stosować jeszcze w średniowieczu. W Gothicu widziałbym jeszcze hakownice.

      Dobra,nieważne. Takie stare bronie palne jak arkebuzy cz hakownice,mogą jeszcze być.

      Ale dopierio tragicznie(przynajmniej wedłog mnie),byłoby wtedy,gdyby tworcy oprucz dodania broni palnej całkowicie by przeszli ze średniowiecznego stylu Gothica w odrodzenie.Tak jak w Risen 2.

      Nie zrozumcie mnie żle,poprostu przywykłem do zmieszania świata fantazy Gothic z średniwieczem i takie zmiany byłyby wręcz szokujące.

        Wczytuję edytor...
    • Ale potrzebna jest odrobina świeżości tak jak w Assassin's Creed. Myślę, że pirat-asasyn, to ciekawe rozwiązanie, tak samo jak styl renesansowy w Risen II. 

        Wczytuję edytor...
    • To ciekawe co piszecie, bo ja bym wolał raczej powrót do starożytności. Coś w stylu cywilizacji Inków, pogańskich krajów.

        Wczytuję edytor...
    • Gothic V przydałby się bardzo bo strona by wróciła do świetności (chodzi mi, że byłoby więcej użytkowników). Ja powiem tak nowy kontynent stary Bezi i gra jest.

        Wczytuję edytor...
    • ProOski napisał(a):
      Gothic V przydałby się bardzo bo strona by wróciła do świetności (chodzi mi, że byłoby więcej użytkowników). Ja powiem tak nowy kontynent stary Bezi i gra jest.

      Ja wolę nowego bohatera, nie mówię o pasterzu z Feshyr (chociaż też mógłby być), ale o kimś innym. 

        Wczytuję edytor...
    • W sumie też się zgodzę. Co można jako król grać przecież nie młodnieje :D tylko starzeje się .

        Wczytuję edytor...
    • ProOski masz niezłą fantazje i spoko pomysły. Gdyby się dało to byś wysłał je do PB.

        Wczytuję edytor...
    • Czemu by nie? E-mail ze strony PB: info.nospam@piranha-bytes.com :)

      PS Będąc na stronie PB zobaczyłem coś takiego na dole strony: GOTHIC®, Piranha Bytes® and Xardas® are registered trademarks of Pluto 13 GmbH. Opatentowali Xardasa xD

        Wczytuję edytor...
    • A może... 

      Mmija 30 lat od zakończenia ostatnich wojen. W Myrtanie panuje spokój i beztroska...odkąd syn Bezimiennego, Cornelius, skończył 20 lat, w królestwie mówi się o nowym  następcy tronu.

      Cornelius to młody mężczyzna, szczupły i dobrze zbudowany. Jednak mimo swej postury nie pali się do walki, lecz doskonali się w innych dziedzinach - sztuce, rzemieślnictwie, a nawet magii. Ojciec nie był zbyt dumny ze swego potomka, choć wciąż nie tracił nadziei na nagłe nawrócenie.

      Cornelius dobrze wiedział o tym, że ojciec jest niezadowolony. Zrozumiał, że nie pasuje tutaj i postanowił uciec, by w spokoju kontynuować praktyki. Nie tracąc czasu, następnej nocy spakował rzeczy i po cichu wydostał się z miasta... jego celem była zwykła, spokojna wieś. Tak, tego mu było potrzeba...

      Na zajutrz Bezimienny dowiedział się o ucieczce syna i wpadł w niepohamowaną agresję. Obwiniał za to zamkową straż, lecz nie rozumiał, że tak naprawdę to jego wina...

      Tymczasem gdy w zamku trwały spory, Cornelius dostał pracę u miejscowego rzemieślnika. W międzyczasie nauczył się też kilku przydatnych zaklęć od czarodzieja, który mieszka niedaleko w lesie. Jego życie stało się lepsze.


      Bezimienny postanowił jednak, że nie wyśle ludzi na poszukiwania i poczeka, aż syn wróci sam, skruszony i pełen wstydu. Niestety...po kilku dniach zdał sobie sprawę, że jego plan nie wypalił, a syn przepadł bez wieści.

      Cornelius myślał wieczorami o tym, że nikt nie chce go szukać. Poczuł się jak niechciany wyrzutek. Toteż pewnego razu zaczął trenować swoją kondycję i siłę, by później zaciągnąć się do wojska i pokazać ojcu, że nie jest on słaby i nie potrzebuje niczyjej pomocy.

      Minęły już 2 lata. Bezimienny pogodził się ze stratą syna. Mieszkańcy Myrtany także stracili nadzieję na nowego króla... Lecz Cornelius nie był wcale smutny. Cieszył się, walcząc w imię sprawiedliwości. Wyjechał za granicę i zaczął naukę w akademii wojskowej. Pewnego razu, podczas jednej z wojen, Cornelius znalazł się po drugiej stronie barykady - to on walczył przeciwko swojemu ojcu...

      Usłyszawszy tę wieść, król załamał się i zupełnie stracił zaufanie do syna. Nawet nie próbował nakłonić go do powrotu...syn  zrozumiał, że nigdy nie wróci już do domu. Wtedy obudziła się w nim nienawiść, która przerodziła się w czyste zło... miotany od kraju do kraju, ciągle bez domu, zaczął coraz bardziej nienawidzić ojca oraz ojczystego kraju. Żądza zemsty całkowicie pochłonęła młodego wojownika, który codziennie trenował walkę mieczem oraz nowe zaklęcia. Postawił sobie jeden, ważny cel - podbić Myrtanę...


      Co będzie dalej? Hmm... trudno powiedzieć. Myślę, że Piranha Bytes dokończy moją opowieść, i stworzy z niej kolejne epickie wydanie Gothica. Podobało się? Mnie też :p

        Wczytuję edytor...
    • Crip Ni66a 4life  dzięki za docenienie moich pomysłów.
      

      A teraz @up. Czemu Cornelius? Już lepiej brzmi Bezimienny junior, brak imion przy głównym bohaterze to symbol oraz znak rozpoznawczy PB tak jak w Gothic 1 - 3 (Arcania nie bo inni twórcy) oraz Risen 1 - 2.

        Wczytuję edytor...
    • A ja  zrobiłbym tak : Bezimienny wraz ze swoimi przyjaciółmi oraz mniejszą flotą wojenną wypływa na morze w sprawie dziwnych zakłóceń magii które odkryli magowie. Bezimienny wraz z załogą wpływają do strefy zakłóceń gdzie rozpentuje się wielki sztorm a ich flota zostaje zniszczona, Rhobar próbując ratować statek i resztki załogi dostaje czymś w głowę i omdlewa. Bezimienny budzi się dopiero na lądzie gdzi po chwili do niego dociera że nie jest w Myrthanie. Bohater próbuje znaleść swoją załogę ale odnajduje tylko swoich przyjaciół a mianowicie Miltena i Diega. Milten opowiada mu że znależliśmy się w epicentrum zakłóceń magii i wyczuwa że  nie znajduję się tu żadna boska siła ale jakieś wielkie żródło zła oraz że stracił możliwości magiczne. Bezimienny wraz z Diegiem udają się na polowanie z prowizorycznymi łukami które chwilę wcześniej zrobili (ponieważ cały sprzęt i ich ekwipunek zatonął). Podczas polowania znajdują jakieś ruiny które są nie do końca opuszczone, spotykają tam ludzi którzy jednak nie są do nich pokojowo nastawieni i bohaterowie muszą uciekać. Gdy dobiegają do miltena i opowiadają mu o tym co widzieli ten informuje ich że znalazł pewien zapis z naszego statku który mówi o spisku przeciw królowi który jednak nie wypalił przez ową tragedie. Po paru dniach eksploracji bohaterowie odkrywają iż nie są na wyspie lecz na wielkim kontynencie na którym urządziła się jakaś bardzo zacofana cywilizacją która nie zna czegoś takiego jak bogowie a w ich głowach czai się tylko wojna i śmierć. Po spekulacjach Miltena okazuje się że są oni opętani przez jakiegoś demona który według maga jest nam dobrze znany. Po chwili dochodzimy do wniosku że to Śniący który znowu próbuje nas zabić. W czasie rozmowy przyjaciół Bezimienny omdlewa a w swoim śnie/wizji przemawia do niego Śniący mówiący mu że tym razem pozostanie tylko jeden na placu boju. Rhobar budzi się związany w ruinach razem z Diegiem oraz Miltenem którzy opowiadają mu że gdy zemdlał rzucili się na nich tubylcy i zabrali do swojego obozu. Po chwili przychodzi do nich przywódca obozu w którym przemawia demon. Śniący mówi nam że mamy ostatnią szanse na przeżycie i mamy do wyboru którą ścieżką chcecmy podążać czy chcemy zbratać się z naszym wrogiem czy może sprzeciwstawić się mu. Nieważne od tego jaką ścieżke wybieramy do budynku w którym jesteśmy wbiega jakiś dodradca dowódcy który mówi żedo obozu wtargneli paladyni którzy zostali tu przetelportowani. I teraz ścieżki się rozdzielają ci którzy wybrali ścieżke dobra czyli zabicie śniącego atakują tubylców którzy jednak uciekają. Naszym celem w ścieżce dobra od teraz jest znalezienie części pancerza śniącego dzięki którym będziemi mogli zabić demona raz na zawsze. Jeżeli podążamy złą ścieżką też musimy znależć pancerz ale po to by wezwać śniącego w pełnej okazałości do tego świata. Nieważne  co robimy, śniący albo nas zdradza i nadal chce naszej śmierci i musimy użyć pancerza aby go zabić czyli poprostu go zniszczyć.

      Ale się rozpisałem :D

        Wczytuję edytor...
    • Ja tam bym wolał remake "jedynki". Bo raczej pełnoprawnej kontynuacji "trójki" raczej nie zrobią. Albo zrobią prequel, albo nową grę w świecie Gothic z nowymi bohaterami. Oczywiście przy okazji remake'u Piranie mogliby dodać sporo elementów na które nie starczyło czasu. Jak dla mnie mogliby nieco powiększyć świat, tak żeby poszczególne obozy, czy obszary były nieco większe niż w pierwowzorze, dodać kilkanaście nowych postaci i zadań pobocznych w późniejszych rozdziałach, bo tego w pierwowzorze brakowało. Może nieco przemodelować wątek główny tak żeby był dłuższy, dać wątek poboczny z tymi bandytami w kanionie trolli, można by też pokusić się o jakiś rozbudowany wątek z Velayą. Po przyjęciu do któregoś z obozów otrzymalibyśmy ze 3 poboczne questy od tego obozu do którego się przyłączyliśmy. Karta postaci mogłaby być w stylu Risen 1. Była bardziej czytelna i przejrzysta niż te cyferki, które widzieliśmy w G1. Oczywiście nadal byłby podział na broń jednoręczną i dwuręczną (a nie jak w Risenie na miecze, topory i kostury), magia też by pozostała raczej niezmieniona. Crafting w Risenie był idealny i mógłby być taki i w remake'u, tak samo jak kradzież kieszonkowa czy otwieranie zamków. Musiałaby się też znaleźć umiejętność tarcze. Skoro każda broń miałaby 10 poziomów, a nie dwa jak w G1, to trzeba by było wydać więcej punktów nauki, a jeszcze by trzeba było dodać kilka nowych umiejętności, a co za tym idzie trzeba dać graczowi więcej punktów doświadczenia poprzez dodanie questów i potworków. Lasy by były większe, więc i potworków do expienia by było więcej. Model walki mógłby być podobny do tego w Risen 1, tyle, że jeszcze bardziej udoskonalony i przemodelowany. Np. o takiej Wieży Mgieł mógłby wspomnieć nam jakiś mag wody czy ognia.

      Ech... rozmarzyłem się.

        Wczytuję edytor...
    • @up świetny pomysł!

        Wczytuję edytor...
    • 176.103.161.135 napisał(a):
      O to moj pomysł na nowy gothic: Otoż akcja gry dzieje się kilkanaście lat,po objęciu władzy w Myrtanie,przez starego,dobrego Bezimiennego.W tym właśnie czasie bogowie,ktorych bezimienny wygnał wraz z Xardasem w nieznanych krainach,niespodziewani wrocili i mszczą się na nim,niszcząc swoimi mocami całe Krolestwo i tępiąc ludzkość.Wkrotce potem jego poddani dowiadują się,że to właśnie przez ich krola państwo zostaje zniszczone a gatunek ludzki jest ku zagładzie,więc krol Rhobar III,zostaje obalony i spowrotem,staje się bezimiennym.Lojalni zostali mu już tylko jego najbliźsi przyjaciele:Diego,Milten,Lester,Gorn,Lee i nieujawnieni w Arcani: Lares i Angar.

      Po obaleniu Rhobara III,władzę w krolestwie obejmoją najlepsi magowie wody,ognia i czarnej magii,ktorzy postanawiają ewakuować wszystkich ludzi i nawet orkow,ktorzy ocaleli,z ojczystych stron.A że krol Rhobar podczs swego panowania,podbił niemalże cały świat,zniszczony został prawie cały kontynent,wyspy południowe i Khorinish.Przez co jedynym lądem nie objętym jeszcze wogole przez zemstę bogow, jest Archipelag Wschodni.Więc ludzie i orkowie postanawiają się tam ewakuować.I tak oto rozpoczyna się wielka Ewakuacja.Wkrotce na wyspy te trafia tam potajemnie wraz ze swymi przyjaciołmi bezzimienny.Gdzie wkrotce spotyka tam Xardasa,od ktorego dowiaduje się,że aby zakończyć ten chaos bogow nie należy znowu wygnać,bo i tak powrucą,lecz zabić.Dowiaduje się on też,jak tego dokonać.Otoż należy znaleźć rozsiane po całym archipelagu części niezwykle potężnej i tajemniczej broni,ktora jako jedyna na świecie,jest w stanie ich zgładzić,oraz rownie stary i potęrzny pancerz,powiązany z bronią,ktory ochroni bohatera w walce z nimi. A następnie przekuć je na nowo.    

      I na tym właśnie będzie polegał głowny wątek gry.Odnalezienie tych artefaktow wraz z pomocą przyjacioł,przekucie ich i ostateczna walka z Innosem,Beliarem i Adanosem.

      Oczywiście niezabraknie też wykonywania qestow pobocznych i zwiedzania;założonych, przez ludy dawnego krolestwa Myrtany miast,świątyń i wiosek,założonych przez pierwotne ludy archipelagu.Okazuje się pozniej,że są to potmkowie dawnych Jarkendarczykow,ktorzy uciekli na te wyspy,gdy Adanaos probował i zniszczyć za swoją zdradę.


      PS:(Wiem że moj pomysł jest podobny do fabuły z Risen 2,ale myślę,że nie jest zły).

      Już dawno temu napisałem ten pomysł.Zcytowałem go,gdyż wtedy zapomniałem dodać,że pomyśł ten nie jest kontynuacją Arcani,tylko kontnuacją Gothic 3 ZM. Bo uważam,że dobrze by było,gdyby PB olali Acranię i zajeli się robieniem kontynuacji swojich dzieł,czyli pracą nad prawdziwym Gothicem 4.

      Pomysł na kontynuację Arcani też mam. Może jak będę miał czas to go poźniej opiszę.

        Wczytuję edytor...
    • Szczurek1 napisał(a):
      To ciekawe co piszecie, bo ja bym wolał raczej powrót do starożytności. Coś w stylu cywilizacji Inków, pogańskich krajów.

      Ty normalnie mi czytasz w myślach.

        Wczytuję edytor...
    • RuthlessChimpanzee
      RuthlessChimpanzee usunął tę odpowiedź ponieważ:
      offtop
      09:13, sie 12, 2013
      Odpowiedź ta została usunięta

      @Up I obaj mamy na avatarze kucyki. Przypadek?

        Wczytuję edytor...
    • RuthlessChimpanzee
      RuthlessChimpanzee usunął tę odpowiedź ponieważ:
      offtop
      09:13, sie 12, 2013
      Odpowiedź ta została usunięta

      Przypadek...nie sądze:)

        Wczytuję edytor...
    • RuthlessChimpanzee
      RuthlessChimpanzee usunął tę odpowiedź ponieważ:
      offtop
      09:13, sie 12, 2013
      Odpowiedź ta została usunięta
      D
        Wczytuję edytor...
    • 176.103.167.90 napisał(a):
      176.103.161.135 napisał(a):
      O to moj pomysł na nowy gothic: Otoż akcja gry dzieje się kilkanaście lat,po objęciu władzy w Myrtanie,przez starego,dobrego Bezimiennego.W tym właśnie czasie bogowie,ktorych bezimienny wygnał wraz z Xardasem w nieznanych krainach,niespodziewani wrocili i mszczą się na nim,niszcząc swoimi mocami całe Krolestwo i tępiąc ludzkość.Wkrotce potem jego poddani dowiadują się,że to właśnie przez ich krola państwo zostaje zniszczone a gatunek ludzki jest ku zagładzie,więc krol Rhobar III,zostaje obalony i spowrotem,staje się bezimiennym.Lojalni zostali mu już tylko jego najbliźsi przyjaciele:Diego,Milten,Lester,Gorn,Lee i nieujawnieni w Arcani: Lares i Angar.

      Po obaleniu Rhobara III,władzę w krolestwie obejmoją najlepsi magowie wody,ognia i czarnej magii,ktorzy postanawiają ewakuować wszystkich ludzi i nawet orkow,ktorzy ocaleli,z ojczystych stron.A że krol Rhobar podczs swego panowania,podbił niemalże cały świat,zniszczony został prawie cały kontynent,wyspy południowe i Khorinish.Przez co jedynym lądem nie objętym jeszcze wogole przez zemstę bogow, jest Archipelag Wschodni.Więc ludzie i orkowie postanawiają się tam ewakuować.I tak oto rozpoczyna się wielka Ewakuacja.Wkrotce na wyspy te trafia tam potajemnie wraz ze swymi przyjaciołmi bezzimienny.Gdzie wkrotce spotyka tam Xardasa,od ktorego dowiaduje się,że aby zakończyć ten chaos bogow nie należy znowu wygnać,bo i tak powrucą,lecz zabić.Dowiaduje się on też,jak tego dokonać.Otoż należy znaleźć rozsiane po całym archipelagu części niezwykle potężnej i tajemniczej broni,ktora jako jedyna na świecie,jest w stanie ich zgładzić,oraz rownie stary i potęrzny pancerz,powiązany z bronią,ktory ochroni bohatera w walce z nimi. A następnie przekuć je na nowo.    

      I na tym właśnie będzie polegał głowny wątek gry.Odnalezienie tych artefaktow wraz z pomocą przyjacioł,przekucie ich i ostateczna walka z Innosem,Beliarem i Adanosem.

      Oczywiście niezabraknie też wykonywania qestow pobocznych i zwiedzania;założonych, przez ludy dawnego krolestwa Myrtany miast,świątyń i wiosek,założonych przez pierwotne ludy archipelagu.Okazuje się pozniej,że są to potmkowie dawnych Jarkendarczykow,ktorzy uciekli na te wyspy,gdy Adanaos probował i zniszczyć za swoją zdradę.


      PS:(Wiem że moj pomysł jest podobny do fabuły z Risen 2,ale myślę,że nie jest zły).

      Już dawno temu napisałem ten pomysł.Zcytowałem go,gdyż wtedy zapomniałem dodać,że pomyśł ten nie jest kontynuacją Arcani,tylko kontnuacją Gothic 3 ZM. Bo uważam,że dobrze by było,gdyby PB olali Acranię i zajeli się robieniem kontynuacji swojich dzieł,czyli pracą nad prawdziwym Gothicem 4.

      Pomysł na kontynuację Arcani też mam. Może jak będę miał czas to go poźniej opiszę.


      Dobra,to opis na kontynuację Arcani,czyli na Gothic 5

      HISTORIA;

      Po pokoju w Arganii Pasterz z Feshyr odpłynął wraz z krolem Rhobarem III i jego przyjaciułmi do Myrtany.Stał się on wielkim wojownikiem i zaufanym człowiekiem na dworze krola i jego najlepszym człowiekiem w armii.Od tego czasu wielki kraj Rhobara III funkcjonował dobrze i spokojnie.Lecz niestety kilka lat pożniej stało się coś strasznego.Otorz bariera,ktora od wiekow odzielała wymiar Adanosa od mrocznego wymiaru beliara przez te lata coraz bardziej słabła,aż wkońcu pękła.W świecie Adanosa,w ktorym właśnie żyją ludzie,orkowie,rośliny i zwierzęta pojawiła się wielka dziura,ktora coraz bardziej się powiększa i wchłania świat boga rownowagi,tak długo,aż niewchłonie go całego.Z tej dziury wmiędzyczasie wychodzą potwory,demony i inne poczwary boga  ciemności,ktore rozpoczynają inwazję na ten świat.Wielka dziura ktora wchłania świat niestety znajduje się zaraz nad rowninami Myrtany,zaraz niedaleko Vengardu.Rhobar III nakazał obrony krolestwa,lecz niestety,sług Beliara,jest tak wiele i są tak potężne,że nawet ostrza z magicznej rudy nie mogą pomoc. Lecz jest jeszcze nadzieja,gdyż statki zwiadowcze Myrtany odkryły daleko na południe od wysp południowych zupełnie nowy i nieznany ląd.Był on w całosści pokryty tropikalnymi lasami i sawannami.Mieszkańcy tego lądu,to zumełnie nieznane przez ludzi istoty,mają idenyczne kształty ciała jak ludzie,lecz ich skora jest żołta,tak żołta jak złoto,mają czerwone oczy,oraz gorne siekacze dłgie aż do brody.Na tym lądzie ludzie krola odkryli rownież złoża niezwykle potężnego surowca,tak potężnego,że magiczna ruda przy tym to nędzne kamyki.Gdy Rhobar został otym poinformowany nakazał wydobycia tego surowca,przetopienia go na broń i zawiezienia spowrotem na Myrtanę.Rhobar III,miał nadzieję,że dzięki tym surowcom uda mu się powstrzymać inwazję zła i stawiać tak dłuko opor,aż dziura zniknie.I tak oto krol wysłał swojich przyjaciuł,część paladynow i robotnikow by wykopali i przywieźli jak najwięcej tego surowca. Mijało już wiele miesięcy,dziura się powiększała,a armia ciemności zniszczyła już prawie cały kontynent i armię krolewską,a ekspedycja wciąż nie wracała z lądu,ktory z czasem nazwano Abnadonem.Krol wysłał więc swojego najlepszego człowieka(Pasterza z Feshyr),by zbadał tą sprawę.

      AKCJA GRY;

      Gdy Pasterz dociera z niewieką obstawą na nowy kontynent każe im zostać na brzegu,żeby popilnowali statku.On zaś zapuszcza się w głąb lądu.Idąc dalej przez tropikalny las napotyka wioskę złotoskurych,ktorzy każą się zwać Jaa,ibrndlaji,a przez ludzi są poprostu zwani jako"Abandończykami".Trzeba też wiedzieć,że istoty te nie były zbyt miłe dla ludzi,ale w kocu wpuszczono bohatera do wioski,od tamtejszego wodza dowiedział się,że nic niewie co się stało z jego pobratyńcami,ale tajemniczy mag,przypominający ślepca,mieszkający w położonej niedaleko w gorach wieży może coś wiedzieć.Bohater odrazu dgy to usłyszał,wiedział kim jest ten tajemniczy mag.Gdy w końcu dotarł do wierzy Xardasa,dowiedział się od niego,że Abanonom,to wielkie krolestwo.I że ta ludność dzieli się na niezależne dzikikie plemiona i mieszkańcow niezwykle cywilizowanych,zależnych od ich wielkiego władcy,mieszkających w wielkich miastach.Cywilizacja ludzka w porownaniu do tej,jest o jakies 100 lat zacofana.Dowiaduje się też od Xardasa,że odkrył on sposob jak załatać dziurę między dwoma światami,lecz zanim on mu go wyjawi kazał mu najpierw odnaleźć przyjacioł i wszystkich innych ocalałych.Poradził mu też,żeby zaczął poszukiwania od samej stolicy cywilizowanych mieszkańcow konynentu,położonej daleko na południe stąd.





      I tak właśnie zacznie się gra.Więcej niebędę się rozpisywał,gdyż ten komenterz zajął już zbyt dużo miejsca.

      Mam nadzieję,że oba pomysły spodobały się wam ci ktorzy to przeczytaliście i jestem ciekaw co  o nich myślicie.                                                                                                           

        

        Wczytuję edytor...
    • Co ci bardziej cywilizowani mają karabiny samochody helikoptery czołgi etc.?:)

        Wczytuję edytor...
    • Pro woj napisał(a):
      Co ci bardziej cywilizowani mają karabiny samochody helikoptery czołgi etc.?:)

      Bardzo śmieszne,ja przynajmniej staram się wymyślić jakieś pomysły.

        Wczytuję edytor...
    • Witam wszystkich. Ja jestem chyba fanem tej serii starej daty ponieważ prawdziwy Gothic jak dla mnie skończył się po... 2. Ta linearna fabuła z 3 mnie doprowadzał do szału, te wybijanie całych hord orków w kolejnych miastach też nie było najwyższych lotów. W pierwszych dwóch częściach były rozdziały gdzie ciary nie schodziły mi z pleców (Cmentarzysko orków, Świątynia krushaka, Powrót do koloni). W G3 są misje (jak dla mnie ponad połowa) których wybrańcowi  bogów na prawdę nie wypada wkonywać. Twórcy za szybko pociągneli fabułę z G2 i w całej G3 co bardzo ograniczyło im pole do popisu, a zmiana głównego bohatera w G4 to istne samobóstwo.

      Mnie osobiście marzy mi się kontynuacja 2 z całą masą klimatu i ludzi z G1 np. Esmeralda się rozbiła i bohaterzy docierają do wyspy gdzie uciekli wszyscy z khorninis. (na przykład przez portal stworzony przez Xardasa) przed orkami atakującymi miasto no i znów trzeba się wydostać:) Bezi na wyspie o której cały kontynent nie ma pojęcia opowiada swojej kompani o tym co mu się przyśniło gdy był nieprzytomny (wydarzenia z G3) zaczynają zwiedzać sporej rozmiarów wyspę i spotykają starych znajomych, Ci jak wiadomo nie wszyscy się lubią i dochodzi do wielu sporów które "wesoła 5" próbuje załagodzić. Tak powstaje 5/6 grup które jedne ze sobą rywalizują inne próbują się wydostać jeszcze inna trafia na szlak dzikiego plemienia które gdzieś przebywa na wyspie i jest wrogo nastawiona (jacyć neandertale) a bezi musi wszystkich pogodzić by staneli ramie w ramie do walki ze wspólnym wrogiem. Ten temat można rozwijać i " dopieszczać". Szkoda że to tylko moje skromne marzenia :D

        Wczytuję edytor...
    • Aha... Linearność w Gothic 3? Dafuq? Pytanko, dlaczego wszycy dajecie jako trzon fabuły rozbicie na wyspie bądź teleport w dziwne miejsce? Ale mógłbyś rozwinąć dlaczego Gothic 3 jest taki zły? Podaj chodź kilka innych powodów bo te które podajesz są idiotyczne (oprócz zadań, które faktycznie są tworzone na zasadzie "przynieś, podaj, pozamiataj".

        Wczytuję edytor...
    • Przepraszam za wtręt, ale uważacie, że ten temat powinien zostać zamknięty? Ja jako ewentualną przyczynę podałbym skrajną głupotę wielu z postów powyżej i właściwie bezowocność tej dyskusji.

        Wczytuję edytor...
    • @up - Otóż to! Sam kilka "pomysłów" wyśmiałem jeszcze w starym temacie, bo były nielogiczne, nie trzymały się kupy z poprzednimi częściami oraz nie trzymały klimatu serii.
      Kontynuacji raczej nie będzie, bo sporo czasu minęło od Gothica 3, jak i Arcanii. Gdyby PB chciała ją brać pod uwagę. Jeśli coś z serii Gothic wyjdzie to raczej remake albo zupełnie nowa gra z nowymi bohaterami w świecie Gothic.

        Wczytuję edytor...
    • Sebogothic napisał(a):
      @up - Otóż to! Sam kilka "pomysłów" wyśmiałem jeszcze w starym temacie, bo były nielogiczne, nie trzymały się kupy z poprzednimi częściami oraz nie trzymały klimatu serii.
      Kontynuacji raczej nie będzie, bo sporo czasu minęło od Gothica 3, jak i Arcanii. Gdyby PB chciała ją brać pod uwagę. Jeśli coś z serii Gothic wyjdzie to raczej remake albo zupełnie nowa gra z nowymi bohaterami w świecie Gothic.

      PB gdyby co, to raczej nie będzie brało pod uwage ani zmierzchu bogów ani arcani. Sam byłem ciekawy i napisałem do nich na fb czy uważają zb lub arcanie za oficjalną kontynuacje, odpisali cytuje: "No. Neither is considered cannon by us."

        Wczytuję edytor...
    • Jeśli Gothic 5 to tylko z Old School-owym systemem z Gothic 2 Noc Kruka, grafiką jak i jej klimatem. Zadnego idiotycznego wybijania samemu miast (To jest nudne). Swiat powinien byc powiekszony a akcja powinna sie skupic albo na: Wschodnim Archipelagu, albo na Niezbadanych Krainach, albo moze na jakims INNYM kontynencie za morzem? (Dobrym pomyslem tez bylaby kraina orkow z Gothic-a 3 z ktorej pochodzi Kan i jego armia)

      Potencjal jest ale nie wykorzystany... Dla mnie Gothic skonczyl sie na drugiej czesci.

      (Fajnie by tez bylo gdybysmy w piątce poznali historie Rhobara III PRZED trafieniem do kolonii karnej)

        Wczytuję edytor...
    • 83.24.72.13 napisał(a):
      Jeśli Gothic 5 to tylko z Old School-owym systemem z Gothic 2 Noc Kruka, grafiką jak i jej klimatem. 

      Okej, klimat może być. Ale grafika? Gra z taką grafiką nie odnisłaby sukcesu w latach 2014 i później... system walki też możnabyło dopracować, ale jak na realia tamtych czasów to była dobra gra.

        Wczytuję edytor...
    • Bardzo dobra gra Adi zato ówarzam że Gothic III oraz Arcania są gorsze (fabularnie oczywiście)

        Wczytuję edytor...
    • Toudi28 napisał(a):
      Bardzo dobra gra Adi zato ówarzam że Gothic III oraz Arcania są gorsze (fabularnie oczywiście)

      Mam usprawiedliwienie dla Gothic 3:

      Był niedokończony, a JoWood z powodu kiepskiej sytuacji finansowej naciskało na wydanie go wcześniej.

        Wczytuję edytor...
    • A jak dla mie piąta część nigdy nie powinna powstać. To by było jedynie żałosne przeciąganie skończonej już gry. Oczywiście wszyscy zaczną się na mnie rzucać, ale mam to głęboko w powarzaniu, a poza tym uwielbiam się kłócić :) Ani żadne powroty do Khorinis, ponowne wydawanie Gothica I, rozbijanie się statku, teleportowanie się ch*j wie gdzie, wydarzenie przed wrzuceniem do pierdla i wydarzenia 1000500100900 (tysiąc pięćset sto dziewięćset) lat później, ziemie północne, archipelagi i inne wyspy nie przywrócą Gothica tylko go zniszczą. Jak już wyżej napisałem to byłoby żałosne przeciąganie (dla pieniędzy) dawno skończonej już gry,

        Wczytuję edytor...
    • @Up: Połowę tego teksu mogłeś raczej skrócić i nie pokazywać, jak bardzo masz "coś tam" gdzieś i jaki z Ciebie per Pan.

        Wczytuję edytor...
    • To nie jest dyskusja o tym czy powinien powstać czy nie, tylko o fabułę dla niego :|...

        Wczytuję edytor...
    • Adi4510 napisał(a):
      Okej, klimat może być. Ale grafika? Gra z taką grafiką nie odnisłaby sukcesu w latach 2014 i później... system walki też możnabyło dopracować, ale jak na realia tamtych czasów to była dobra gra.

      Właśnie dlatego ze gra WYGLADŁA też jak wyglądała odniosła sukces. Bardziej razi mnie widok z Gothic-a 3 niz z dwójki.


        Wczytuję edytor...
    • To były inne czasy, praktycznie grafika 3D była jeszcze nowością w grach. A co do Gothica 3 to chyba było jasne, że kiedyś zmieni się silnik graficzny.

        Wczytuję edytor...
    • Dziwi mnie, że jeśli mówi się o remake'u któregoś Gothica, to o pierwszej części. O wiele lepszym rozwiązaniem byłoby chyba stworzenie trójki na nowo - tak jak piranie sobie pierwotnie zaplanowały, a może nawet jeszcze lepiej, bez żadnej presji czasu ze strony wydawcy i żeby była to naprawde doskonała gra :) już teraz uważam trójkę za świetną - na pewno nie jest gorsza od poprzedniczek, chociaż czasami faktycznie brakuje jej momentami finezji i przede wszystkim ciężkiego klimatu z poprzednich części. W szczególności chciałbym jakby stworzyli świat na nowo, krajobrazy zapierałyby dech w piersiach, z miast zrobiliby istne perełki, co najmniej takie, jak te w arcani, bo tam co jak co, ale trzeba przyzanć, że twórcom arcanii miasta wyszły naprawde świetnie, a w trójce są bardzo liche, w szczególności te w Varancie. Poza tym świat mógłby być większy, niby i tak jest ogromny, ale i raczej słabo zagospodarowany. W głównej linii fabularnej nie dokonywałbym większych zmian, bo jest całkiem niezła, ale questy poboczne... mogłoby być ich mniej, ale żeby były bardziej rozbudowane, tak jak w quest packu. Poza tym marzy mi sie jeszcze nadanie światu większej dynamiki - żeby jakieś konwoje między miastami wędrowały, buntownicy napadali na karawany, opuszczali obozy po odbiciu miasta, orkowie odkrywali obozy buntowników, buntownicy dołączaliby się do walki o miasta albo żeby jakaś wielka walna bitwa miała miejsce i żeby nasze decyzje wywierały o wiele większe konsekwencje w przyszłości. Ależ by była piękna gra... marzenia... :)))

        Wczytuję edytor...
    • @up

      Dokładnie! Twój pomysł jest świetny. W jedynce praktycznie nie ma co poprawiać, a trójce się to przyda.

      Szkoda, że Piranie raczej nie skorzystają tego. :/

      Gdyby Gothic 3 tak wyglądał jak ty wyżej napisałeś, to bez wahania uznałbym ją najlepszą częścią Gothica. :)

        Wczytuję edytor...
    • Chyba w Quest Packu była taka dynamika, że można zobaczyć jak grupka trzech buntowników na coś na pada czy coś takiego.

        Wczytuję edytor...
    • Szkoda, że Piranie raczej nie skorzystają tego. :/

      Dlaczego nie? Gothic 3 nie wyszedł taki jaki wyjść powinien i Piranie raczej o tym wiedzą. Jeśli skusili by sie kiedyś na zrobienie nowego gothicka to albo zrobią kontynuacje Arcani, choć jak dla mnie arcania i zb mogły by wogóle nie istnieć:). Albo zrobią remake którejś z trylogi, i gdyby mieli wybierać to najlepiej gdyby wybrali g3. Remake g2 lub g1 nie bardzo mi się podoba, nie wyobrazam sobie żeby G1 mógł wyglądać jak np. Risen. To by zabiło cały klimat tej gry, ale to tylko moja opinia:).


        Wczytuję edytor...
    • Ale Gothic 3 też miał swój Gothicowy klimat...

        Wczytuję edytor...
    • Adi4510 napisał(a):
      Ale Gothic 3 też miał swój Gothicowy klimat...

      Lol, nie...

      Gothic 2 jak i 1 mialy klimat cholernie podobny do Wiedzmina (Wszyscy na poczatku sa nastawieni do bohatera glownie negatywnie, kazdy chce nam wpier...., a swiat otaczajacy nas jest cholenie tajemniczy) TO JEST GOTHICOWY KLIMAT, w 3 to tylko machanie mieczem (wiec gdzie tutaj klimat?)

        Wczytuję edytor...
    • Machanie mieczem? Aha.

      Widać, że grałeś na niskim poziomie trudności lub na kodach...

      Klimat jest, i dodatkowo muzyka też fajna :|

      I nie porównuj Gothica do Wiedźmina, to są gry z innych czasów i innych możliwości...

      A i twoim zdaniem orkowie byli na początku przyjaźnie nastawieni na Bezimiennego?

        Wczytuję edytor...
    • Adi4510 napisał(a):
      Ale Gothic 3 też miał swój Gothicowy klimat...

      Prawda, Gothic 3 nie jest zły i jeszcze ta muzyka. Głównie chodzi o to że mógł by być bardziej dopieszczony, mi brakuje np podziału na akty, system walki jest jaki jest, dodatkowo wygląd niektórych postaci: Lares Łysy :O  albo biały Vatras. Niby drobiazgi ale razą, ja mam ciągle nadzieje że kiedyś zrobią remake g3;)

        Wczytuję edytor...
    • Wiesz ich wygląd mógł ulec trochę zmianie, bo to nie był dzień po Gothicu II.

        Wczytuję edytor...
    • Adi4510 napisał(a):
      Chyba w Quest Packu była taka dynamika, że można zobaczyć jak grupka trzech buntowników na coś na pada czy coś takiego.

      Fakt, było coś takiego i trochę śmiesznie wyglądało jak trzech przeciętnych typków próbuje wyzwolić całe miasto. Szkoda, że ginęli nie zabiwszy ani jednego orka. Mi chodzi o bardziej zorganizowane działania, np. żeby wzmianka z quest packa o napadzie na karawanę z Montery do Gothy faktycznie miała miejsce, żeby buntownicy wykorzystali osłabiony garnizon i żeby wszyscy żołnierze opuszczali Okarę i na czele z Rolandem i Bezim dokonali prawdziwego oblężnia, zdobywali kluczowe punkty, atakowali fazami, a orkowie fortyfikowali się w budynkach, atakowali z murów, zamykali bramy. Odbijanie miast nie byłoby wówczas monotonnym ciachaniem mieczem kolejnych zastępów orków. Podobnie mogłoby być z niszczeniem obozów buntowników. Bezi donosi któremuś hersztowi gdzie są buntownicy, orkowie atakują wielkim oddziałem, ale zwiadowcy buntowników są czujni, informują przed czasem przywódców, buntownicy wykorzystują znajomość terenu, żeby toczyć walkę podjazdową, w lasach i jaskiniach mają przewagę i mimo przewagi liczebnej, orkowie wcale nie muszą mieć oczywistych szans na zwycięstwo (udział Bezia w walkach by o tym decydował). Mnóstwo jest rozwiązań dodających grze kolorytu, gdyby tylko Pirania miała chęć na wymyślenie ciekawych pomysłów :)

      Co do klimatu, g3 ma bardzo wyrazisty klimat moim zdaniem, ale nie pasuje on do realiów fabuły. Świat jest zbyt kolorowy i idylliczny jak na czasy wojenne. Poza tym muzyka, mimo iż jest świetna, nie pasuje w większości do tej gry. Np. chwilę po wyzwoleniu Ardei zaczyna grać piękna muzyczka sprawiająca wrażenie, że jesteśmy w miejscu, które nigdy nie zaznało okropności wojny, podczas gdy dookoła walają się trupy.

      System walki jest na pewno lepszy od tego z jedynki i dwójki, ale też można by nad nim popracować. Co do ciągłego machania mieczykiem, fakt, trochę tego było, ale bez przesady. Wiadomo, że jak świat wielki to i stworków musi być dużo. Denerwujące jednak było to, że zwykły wilk stanowił nieraz większe wyzwanie od potężnego orka. To zdecydowanie powinno ulec poprawie.

      Nie no, jest cała masa możliwości na remake gothica 3. Mogliby go wydać idealnie dopieszczonego i oficjalnie zakończyć serię, pominąć ZB i Arcanię (chociaż nie jestem wrogiem tych gier, w żadnym wypadku ich nie skreślam i obie mi się podobały, w szczególności arcania), jednak dopóki nie pojawią się wszystkie części znanego świata, czyli wszystkie wyspy południowe, północne ziemie i wschodni archipelag (nieznane krainy nie), to będę nieucieszony. Dlatego mogliby powiększyć świat w trójce jeszcze o te części świata, chociaż nie wiem jeszcze do końca jak i co by tam się działo :D

        Wczytuję edytor...
    • Albo zrobić kolejną część gothic właśnie w nieznanych krainach, kontynuacja przygód beziego po przejściu przez portal. Po epilogu g3 nie ma on już za wiele do roboty na kontynęciie.

      @Adi4510

      Bez obrazy ale człowiek raczej  nie zmienia od tak koloru skóry :D.

        Wczytuję edytor...
    • Wydaje mi się, że Nieznane krainy to jest raczej coś w stylu innego, matefizycznego wymiaru, na pewno nie jest to wymiar ludzi, bo przecież Xardas i Bezio, jako że mieli w sobie częśc boskich mocy, opuszczają świat poprzez przejście do nieznanych krain i tym samy ostatnie przejawy boskości znikają. Ja bym tam się nie zagłębiał, wg mnie twórcy chcieli z tego zrobić raczej taką magiczną sferę wiecznego niebytu czy coś w ten deseń.

        Wczytuję edytor...
    • Coś w tym jest, Gothic zresztą miał być trylogią więc musieli jakoś to skączyć. Ale bądzmy zresztą szczerzy nie ma żadnego trzymającego się kupy pomysłu na kontynuacje gothica np. to co zrobili w zmieszchu bogów, to jest straaaaasznie naciągane.

        Wczytuję edytor...
    • Pustelnik, koloru skóry nie wytłumaczę, ale włosy i wygląd tak.

        Wczytuję edytor...
    • Hehe spoko, ja nie na powarznie:D ale rozumiem co chcesz powiedzieć. Zresztą tak jak mówiłeś g3 to dobra gra. Ja po prostu uwarzam że jest kilka rzeczy które mogło by być lepiej zrobionych, co nie zmienia faktu że gra jest niezła:)

        Wczytuję edytor...
    • Sam trzon fabuły w Zmierzchu nie jest zły, a wręcz przeciwnie - nawet ciekawy, jednak fatalnie go zobrazowali, szczególnie poprzez płytkie dialogi i questy. Sama idea powrotu Bezimiennego do świata ludzi nie jest zła, bo przecież powraca boski wybraniec, więc jego powrót niesie za sobą daleko idące skutki w sferze magii oraz narusza granicę świata ludzi i bogów (dlatego Xardasa nie cieszy ten pomysł), co w samej fabule nie jest wyjaśnione. Kiedy Bezi wraca, wracają też cząstki boskich mocy. Dlatego zaraz potem mamy kolejne stworzenia z innych wymiarów: Bestia, Xesha, Śniący. Xardas chciał powstrzymać Bezimiennego, by nie opuszczał nieznanych krain, lecz Bezi uniósł się ambicją i nie wiedząc co robi, spowodował wznowienie wojny bogów.

        Wczytuję edytor...
    • Mnie po prostu dobijają te niespójności, w epilogu g3 było powiedziane ze nastąpił koniec wojny bogów, w myrtanie nastanie pokój,ludzie zaczną się dogadywać z orkami i wszystko będzie ok a tu nagle 4 lata pózniej BOOM i wojna. Ja rozumiem że musieli coś wymyślić na potrzeby gry ale do mnie to nie przemawia, tak samo kłótnia bezia z xardasem. Bezio nigdy tak nie postepował, xardas to był jego mentor słuchał sie go we wszystkim a tu?? do mnie po prostu to nie dociera.

        Wczytuję edytor...
    • Faktycznie coś w tym jest. Nie no, inne studio robiło Zmierzch, to stworzyli być może zupełnie inną historię niż zakładały piranie, które, jak wiemy, chcą teraz by nie uznawano Zmierzchu i Arcanii. Nikt nie wie co by powstało, gdyby Piranie nie poróżniły się z JoWoodem.

        Wczytuję edytor...
    • Niema ma co gdybać co by było gdyby. Ja chociaż nic nie mam do zb ani arcani bo jako gry są niezłe ale wolałbym zeby nie były uznawane jako gothiki, bo tak wypadają blado. Marzy mi się zeby pb zrobiło remake g3 i oficjalnie zakonczyła serie. zle by na tym na pewno nie wyszli, ja osobiście bym poleciał do sklepu potykając się o własny jęzor, i myśle że nie tylko ja:)

        Wczytuję edytor...
    • No ja tak samo uważam, jak i Ty. Szkoda tylko, że raczej nie dożyjemy tego momentu, same piranie raczej już wyraziły sie jasno, że żadnego nowego gothica nie bedzie... :(

        Wczytuję edytor...
    • Ja jestem dobrej myśli. Obadaj np. profil pirani na fb co drugi komentarz dotyczy tego że ludzie chcą nowego gothica. Co do gadek typu "nic takiego już nie powstanie", nie brał bym tego tak dosłownie patrz nasz wiedźmin. Pan Sapkowski zarzekał sie że nie będzie nowego wieśa a tu prosze:) Teraz mają risena więc pracują nad nim, będziemy widzieć co się stanie gdy go skończą.

        Wczytuję edytor...
    • Cóż, czytając wasze pomysły widzę, że wśród was są osoby mające całkiem niezłą wyobraźnię i kreatywność. Mój pomysł prawdopodobnie się wam nie spodoba jako, że jest to złożenie uniwersum Gothic I Risen w jedną całość ale i tak go przedstawię :P.

      PROLOG:

      Mineło 15 lat od czasu wygnania bogów i wielkich bitew między ludźmi i orkami. Wśród wszystkich mieszkańców Kontynentów zapanował kruchy pokój. Od czasu do czasu wybuchały drobne walki między ludźmi a orkami ale król Rhobar III i władca większości plemion orków wielki szaman Ur-Shak (znany z jedynki i dwójki szaman orków) razem rozwiązywali wszytkie konflikty za pomocą dyplomacji. Dwie dawniej wrogie rasy zaczeły wspólnie się wspierać, handlować ze sobą, przekazywać sobie wzajemnie wiedzę a nawet świętować ze sobą. Akcja rozpoczyna się w Vengradzkiej świątyni gdzie Najwyższy arcymag ognia Milten prowadzi wykład dla nowo wybranych magów ognia. Tematem są starożytne istoty jeszcze z przed czasów ery ludzi. Nowe badania wykazały obecność innych, równie zaawansowanych jak ludzie i orkowie ras. Rasy te znały arkana pradawnej magii, alchemii, kowalstwa i budownictwa. Już nie tak młody Milten widział bardzo podobne stwory kiedy walczył wraz z przyjaciółmi w ukrytej świątyni Beliara bowiem wyglądem przypominały jaszczuroludzi. Wykład zostaje nagle przerwany pojawieniem się osoby króla wraz z generałem Lee. Okazuje się, że do wyspy Khorinis dopłynoł dziwnie wyglądający statek żaglowy. Co dziwniejsze magowie wyczuwali boską aurę od kapitana statku a było to nie możliwe iż zgodnie z panującym przekonaniem król wraz z Xardasem Mądrym (taki tam przydomek) wygnał bogów dając ludziom kontrolę nad własnym przeznaczeniem. Król wraz z najwierniejszymi towarzyszai Gornem, Miltenem, Lesterem, Diego, Lee, Vatrasem i Laresem. wyrusza z powrotem na wyspę Khorinis. Gdy bohaterowie docierają na miejsce okazuje się, że bezimmienny kapitan wyruszył do Kolonii górniczej. Przybywając na zamek Rhobar odkrywa zruwnane z ziemią ruiny jedyne co się ostało to wewnętrzna strefa do której dostęp mieli tylko: inkwizycja (organizacja kościoła mająca na celu polowanie na fanatyków Czwartego Zapomianego (To mój pomysł mam nadzieję, że przypadnie wam do gustu, a jeśli nie to przykro mi)) oraz wyżej postawieni strażnicy, magowie, posłowie orków i władze administracyjne. Z relacji naocznego świadka (młodego mężczyzny (na oko 19 lub 20 lat) - naszej postaci) dowiadujesz się, że oprócz zamku również wiele osad w tym wiosek orków zostało zniszczonych. Po wysłuchaniu relacji król rząda aby mógł zostać w sali sam na sam z nami. Po kilku godzinnej rozmowie król wychodzi i oświadcza, że zostaliśmy wybrani do roli jego ucznia a naszym zadaniem będzie znaleźć bezimiennego kapitana, odkryć jego cel i w razie potrzeby go powstrzymać. Pomimo rad i głosów niechęci wśród wyżej postawionych rezydentów zamku król nie zmienia zdania i dodał na koniec do swoich towarzyszy, że zobaczył w tym chłopaku "siebie samego" za młodu.

      ROZDZIAŁ I: "Nowy początek w Górniczej dolinie".

      Zaczynasz na placu treningowym gdzie wraz z resztą młodych strażników zaczynasz nabierać doświadczenia bojowego (samouczek). Lee I Gorn zapoznają cie z podstawami walki i będą mogli cię w niej podszkolić. Lares i Diego uczą cię o podstawach myślistwa, skradania i kradzieży oraz pokazać wiele trików. Zaś Lester, Milten I Vatras uczą cię podstaw magii jak i nauczyć jej w stopniu mistrzowskim. Natomiast (nasz ulubiony Bezimienny) Król Rhobar III uczy cię, transu zdolności pozwalającej wykorzystywać chwałę (w mojej koncepcji miały istnieć zarówno punkty chwały do podszkolenia umiejętności związanych z głównymi współczynnikami, jaki i punkty nauki potrzebne do nauki sztuczek czy technik walki. Chwałę zdobywało by się zabijając potężne istoty, zbierając specjalne przedmioty, wykonując zadania, osiągając mistrzostwo w jakiejś dziedzinie, itp). ...

      To na razie tyle, jeśli się wam podoba mój pomysł i chcecie usłyszeć dalszą część skomentujcie z cytatem.

      Pozdrawiam.

        Wczytuję edytor...
    • Wasze pomysły są bardzo ciekawe, ale ja najbardziej bym się cieszył jakby w Gothicu 5 oddali nam starego beziego czyli Rhobara III. Niestety nie mam pomysły na nowe zagrożenie i fabułę ale Bezimienny musiałby to  zrobić sam, mimo iż jest królem, ponieważ nie chciałby ryzykować życia swoich ludzi ( paladynów i wojska itp.).

      P.S: Mogliby też usunąć ten głupiutki pomysł że bogini to Adanos, mogłoby zostać wyjaśnione w G5 że Selena w Upadku Setariff nas okłamała lub coś w ten deseń.

        Wczytuję edytor...
    • Gothic 5 - Pakt pokojowy między Arganią i Imperium Myrtany (Teraz tak by się nazywało :P) nie trwa długo, Ethorn IV rusza do szaleńczego ataku na wojska Myrtańczyków. Dochodzi do wielkiej bitwy w której ginie Ethorn i Nikt-Nie-Wie-Kto z Feshyr, oraz cała Argańska flota. Uper-Bohater z Feshyr zostaje pochowany z Gniewem Innosa w krypcie na swojej wyspie. Orkowie po zakończeniu wojny domowej (wywołanej przez śmierć Kana) i zawarciu paktu pokojowego z Cesarstwem Elegiru (Niezbadane krainy) ściągają swoje machiny wojenne i ruszają przez nordmar ze zdwojoną siłą z Hara-Keshem na czele (Kuzyn Kana). W tym samym czasie podczas porodu umiera żona Rhobara III (a co myśleliście że to dewiant? :D), Bezimienny załamuje się i nieskutecznie chroni Imperium. Nordmarczycy jednoczą się w Klanie Młota i bronią Pieca przy okazji skutecznie kując broń przemycaną do bojówek rozsianych po Nordmarze. Błyskawicznie pada Faring a później Gotha i Silden, niedobitki Asasynów zajmują Trelis, Cape Dun, Geldern i Ardenę. Vengard zdaje się upadać gdy Milten przyprowadza magów z Nordmaru i Khorinis. Walnęli taką barierę, że nawet ta z górniczej doliny przy niej to pikuś, Bezimienny podarowuje Wielkiej Czwórce (Diego, Lester, Milten, Gorn) kostur wiecznego wędrowca i berło Varantu po czym każe im teleportować się z jego synem do portalu do niezbadanych krain (ale to było cesarstwo Elegiru :D). W cesarstwie zaczynają żyć na nowo, a wieśniaczka Ianna zostaje przybraną matką naszego nowego beziego. Kiedy osiąga 16 lat odziany w wilczą skórę (była zima) idzie do chaty Czwórki (Diego 57 lat, Lester 60, Gorn 58, Milten 54). Po naradzie postanawiają wyruszyć do Klanu Młota i odbić Myrtanę. Oczywiście zanim odbili ją musieli walczyć z orkami, wrócić się do Elegiru, zebrać armię (chyba nie muszę mówić że bezi musiał znaleźć Lee? Bo Hagen już wyciągnął kopyta.) i (tu uwaga) przywrócić moc Innosa (Xardas nie dopatrzył tego że moc Beliara jest w każdej nawet nocy, a moc Innosa w ogniu i słońcu) i rozwalić Hara-Kesha a później Armię beliara (Epicka ostatnia bitwa pod vengardem na którą zwaliły się wszystkie armie świata. Później Happy End, Stary Bezi i Młody Bezi opanowują świat, oszczędzając Elegir, Beliar dostaje censored od Innosa i Adanosa(a to ci niespodzianka!), Innos mówi do Adanosa "dzięki stary za pomoc, ale stwórz sobie inny wymiar" ludzie przestają się starzeć i wymiar ognia łączy się z wymiarem ludzi na południu. THE END co o tym sądzicie? :D

        Wczytuję edytor...
    • UrShak19 napisał(a):
      Rhobar III i garstka paladynów wyruszyli na podbicie całej wyspy Khornis.Podbijając w trudnej walce miasto Khorinis przybyły kolejne posiłki.Wyruszyli na Górniczą Dolinę,lecz po drodze zaatakował ich  Ur-Shak.Rozgromił paru paladynów i poznał w końcu Bezimiennego.Ur-Shak powiadomił ich o setkach orków w nowej twierdzy.Po wielu misjach itp. w końcu podbijają zamek.Bezimienny ściga króla orków Orgara,lecz w ostatniej chwili szaman teleportuje ich na Arenę Śmierci w innym wymiarze.Toczą tam walkę na śmierć i życie.Bezimienny zabija Orgara i spotyka Xardasa i resztę przyjaciół.Dowiaduje się jak zniszczyć zło i idzie po magów do tego potrzebnych(Saturas i Milten).Rhobar III spotyka Czarnego Maga z Dworu Irdhorath który powstał z wymiaru Beliara.Dowiaduje się od niego, że żeby zniszczyć zło musi przeciąć posąg beliara Urizielem.Zabijając go Bezimienny biehnie do świątyni śniącego po Uriziel.Jednak musi pokonać  ostatniego przeklętego orka.Z Urizielem wraca do magów którzy napełniają go boską mocą.W pradawnej świątyni beliara już prawie niszcząc posąg beliar teleportuje go do wymiaru zła w którym walczy ze śniącym który odzyskał pełną moc.Po walce spotyka adanosa który mówi mu że równowaga na świecie musi być. 

      Przeniesiono bloga pod odpowiedni wątek — Wdk.

        Wczytuję edytor...
    • Co do wypowiedzi wielu z was również się zgadzam, że bohater w gothicu 3 był zbyt overpowerowany (chodzi mi oto, że było to przesadą by na jakim kolwiek poziomie zabić wszystkich mieszkańców miasta). Również zgadzam się co do tego iż pierwsze dwie (3 jeśli ktoś liczy Noc Kruka jako osobną gre) były najlepsze.

      Wydaje mi się, że powiększenie swiata z dwójki o lokacje z 1 i mrocznych tajemnic (te w 2 są ulokowane za palisadą orków) było by najlepszym wyjściem. Co więcej uważam iż płacenie za możliwość nauki szczególnie od przyjaciół jest dziwna. Dobrym wyjściem wydawało by mi się użycie mechanizmów z 3 takich jak dostępność do tarcz czy broni podwójnych oraz wklepanie reszty z 1. Mielibyśmy wówczas prosty ale nieoverpowerowany (sorki za powtórki) system walki. Więcej przedmiotów oraz brak niepotrzebnych skilli z których bez patchów nie można było wykorzytywać (chodzi mi np o mistrzostwo w sztach które działały dopiero po spatchowaniu wersji do chyba 3,6).

      Co więcej UrShak19 napisałeś o bohaterze używającym uriziela. Pamiętaj, że nie jest to boska broń (sam Xardas wspomina w pierwszej części iż była to broń Paladyna, prawdopodobnie starożytny odpowiednik świętego kata z Gothic 2). Co więcej Uriziela nie ma w świecie Bezimiennego bo został wbity w ciało Śniącego i wraz z nim przepadł. To samo tyczy się zbroji z magicznej rudy, została zniszona chroniąc Bezimiennego w świątyni Śniącego przed spadającymi odłamkami architektury. Ale sam pomysł był ciekawy i mnie zainteresował.

        Wczytuję edytor...
    • Urielzael1 napisał(a): Uriziela nie ma w świecie Bezimiennego bo został wbity w ciało Śniącego i wraz z nim przepadł.

      Widzę że masz sporą wiedzę, ale obejrzyj sobie intro do Gothic 2, Uriziel leży koło Bezimiennego. Lub Extro do Gothic, Bezimienny wygnaje Śniącego i ucieka a zgadnij co ma w ręce? Zaś zbroja z rudy, Xardas tłumaczył że tylko twój pancerz cię ochronił. A w intrze Gothic 2 Bezi się teleportuje w zbroi a miecz zostaje więc mógłby być w G5 wątek o boskim mieczu przekutym z Gniewu Innosa, Szponu Beliara i Uriziela. Bo Gniew Innosa jest z rudy CZERWONEJ, Szpon Beliara z rudy CZARNEJ, a Uriziel z rudy ZWYKŁEJ lub NIEBIESKIEJ. Kolorki bogów :). A zbroja miała w sobie mnóstwo rudy, a co za tym idzie mnóstwo energii magicznej, więc w wieży xardasa możnaby skoncentrować jej resztki na pentagramie i doładować Uriziel. Bo o ile się nie mylę całą jego moc Bezio zużył do wygnania Śniącego, extro Gothic lub intro Gothic 2. Kurde, ja to się zawsze rozpisuję...

        Wczytuję edytor...
    • 83.21.199.197 napisał(a):

      A w intrze Gothic 2 Bezi się teleportuje w zbroi a miecz zostaje więc mógłby być w G5 wątek o boskim mieczu przekutym z Gniewu Innosa, Szponu Beliara i Uriziela. Bo Gniew Innosa jest z rudy CZERWONEJ, Szpon Beliara z rudy CZARNEJ, a Uriziel z rudy ZWYKŁEJ lub NIEBIESKIEJ. Kolorki bogów :). A zbroja miała w sobie mnóstwo rudy, a co za tym idzie mnóstwo energii magicznej, więc w wieży xardasa możnaby skoncentrować jej resztki na pentagramie i doładować Uriziel.

      Ciekawa koncepcja, jednak nie zapominaj, że w Gothic 2 gniew Innosa jest mieczem 1-recznym, wytwarzanym ze zwykłej rudy i podwójnie konsekrowanym, raz samą modlitwą i mocą, drugi raz mocą łez Innosa. Co do Uriziela jego pochodzenie nie jest znane, Xardas wyjaśnia tylko, że kiedyś należał do wielkiego wojownika, chyba pierwszego "nieprzyjaciela" orków (mineło kilka miesięcy odkąd ostatnio grałem w Gothica 1 i już nie pamiętam :D ). Co więcej Uriziel ma obrażenia od ognia co oznacza, że jest to broń wyznawcy Innosa lub od niego pochodzi ponieważ to on włada tym elementem. Jakby 5 miała istnieć według twojich założeń (jeśli będzie to i tak trzeba będzie poczekać jeszcze, bo teraz Pirania zajmuje się 3 częścią Risena "Titan Lord's") to musieli by dodać jeszcze 3 broń, Adanosa. Szerze mówiąc to fajnie było by zobaczyć broń, która sprowadza naraz błyskawice, zamraża i podpala, ale boss musiał by wówczas być odporny przynajmniej do tego stopnia by te ataki wrażenia na nim nie robiły :D (mam na myśli specjalne właściwości broni inaczej by było za łatwo wystarczy spojrzeć co szpon beliara robi z każdym przeciwnikiem oprócz Ostatniego Bossa w Gothicu 2).

        Wczytuję edytor...
    • WebRepOgólna ocena reputacji   Moja wersja Gothic V brzmi tak:

      Akcja rozgrywa się 6 lat po wydarzeniach ze Zmierzchu Bogów. W prologu kierujemy Rhobarem III który prowadzi wojnę z Ashunem "Odnowicielem" I- nowym władcą Varantu. Jego przydomek wziął się stąd że odnowił frakcję Asasynów, ulepszył ją i przeobraził ją w zakon. Wraz ze swoimi wojskami ruszamy na wojska Ashuna. Bitwa kończy się gdy z nieba spada ognista kula. Uśmierciła ona większość wojsk po obu stronach. Król przeżywa i razem z Lee czyli swoim generałem i resztą wojsk wraca do Vengardu. Gdy zobaczył kulę ognia pomyślał "Czy to... Nie to niemożliwe". Około 19 lat później podczas treningu ze swoim synem Marco ma wizje. Widzi w niej płonący lśniący bogato ozdobiony miecz. Tym razem miał pewność. Bogowie powrócili. Wcześniej miewał wizje lecz nie wiedział o co w nich chodzi. Po ćwiczeniach przejmujemy kontrolę nad Marco. Będziemy nim sterować do końca ponieważ jest on głównym bohaterem. Możemy rozejżeć się po Vengardzie, lepiej poznać bohatera i innych ludzi. Gdy wyjdziemy za bramę by spotkać się ze swoją ukochaną Zuzanną słyszymy coś dziwnego. Okrzyki, konie, ogień, odgłosy broni i naciągania cięciwy. Gdy się odwracamy dostajemy pałką w głowę i budzimy się na wzgórzu. Widzimy płonącą stolicę, hordy barbarzyńców uciekających z niej i naszą ledwo żywą ukochaną z mieczem w ręku. Mówi ona żeby tam nie wchodzić. Lecz my idziemy szukać rodziny ale gdy podchodzimy do bramy zawala się ona. Marco upada, zaczyna łkać i przyrzeka że znajdzie tego kto to zrobił. Ale to nie koniec bo do Faring zmierzają wojska Orków którzy nie mogą pogodzić się ze śmiercią Kana. Przeprawa przez zamarźnięte krainy i góry zajęła im prawie 30 lat ale dlatego że są przygotowani i mają ciężki ekwipunek. Tym razem mamy do wyboru wiele frakcji- Barbarzyńcy (można pójść z nimi na układ), Orkowie, Asasyni, Nordmarczycy, Myrtańczycy, Piraci, Bandyci (tacy jak w poprzednich częściach) i Południowcy (ludzie z Wysp Południowych). Zaczynamy mając żelazny długi miecz (bronie będą się klasyfikowały na żelazne, stalowe, ze złota, rudy itp. z łukami i kuszami tak samo) pancerz gladiatora (wygląda jak pancerz rzymskiego gladiatora. Przeznaczony do treningów i walk) i łuk dębowy ciosany przez Diego specjalnie dla nas (jeden z lepszych łuków w grze, aby rozgramiać przeciwników 1 strzałą trzeba mieć zręczność 45 i łuki też na 45%. I tak potem zostaje zniszczony więc nie będziemy go mieć przez całą grę). Do dyspozycji mamy Myrtanę, Varant, Nordmar, Khorinis, Jarkendar, Wyspy Południowe, nowość- Nieznane Krainy i Ziemie Orków. Oczywiście nie zabraknie Xardasa który będzie miał wieżę niedaleko Barbarzyńców. Potem okaże się że to Xardas chciał zemsty na Rhobarze i przeprowadził atak na Vengard. Umiejęności nie chce mi się już pisać. I tak już dużo napisałem. I co sądzicię? To będzie ostra rozgrywka!!!

        Wczytuję edytor...
    • Wojnx
      Wojnx usunął tę odpowiedź ponieważ:
      post niezwiązany z tematem
      17:38, kwi 8, 2014
      Odpowiedź ta została usunięta
      Harrash napisał(a):
      WebRepOgólna ocena reputacji   Moja wersja Gothic V brzmi tak:

      Akcja rozgrywa się 6 lat po wydarzeniach ze Zmierzchu Bogów. W prologu kierujemy Rhobarem III który prowadzi wojnę z Ashunem "Odnowicielem" I- nowym władcą Varantu. Jego przydomek wziął się stąd że odnowił frakcję Asasynów, ulepszył ją i przeobraził ją w zakon. Wraz ze swoimi wojskami ruszamy na wojska Ashuna. Bitwa kończy się gdy z nieba spada ognista kula. Uśmierciła ona większość wojsk po obu stronach. Król przeżywa i razem z Lee czyli swoim generałem i resztą wojsk wraca do Vengardu. Gdy zobaczył kulę ognia pomyślał "Czy to... Nie to niemożliwe". Około 19 lat później podczas treningu ze swoim synem Marco ma wizje. Widzi w niej płonący lśniący bogato ozdobiony miecz. Tym razem miał pewność. Bogowie powrócili. Wcześniej miewał wizje lecz nie wiedział o co w nich chodzi. Po ćwiczeniach przejmujemy kontrolę nad Marco. Będziemy nim sterować do końca ponieważ jest on głównym bohaterem. Możemy rozejżeć się po Vengardzie, lepiej poznać bohatera i innych ludzi. Gdy wyjdziemy za bramę by spotkać się ze swoją ukochaną Zuzanną słyszymy coś dziwnego. Okrzyki, konie, ogień, odgłosy broni i naciągania cięciwy. Gdy się odwracamy dostajemy pałką w głowę i budzimy się na wzgórzu. Widzimy płonącą stolicę, hordy barbarzyńców uciekających z niej i naszą ledwo żywą ukochaną z mieczem w ręku. Mówi ona żeby tam nie wchodzić. Lecz my idziemy szukać rodziny ale gdy podchodzimy do bramy zawala się ona. Marco upada, zaczyna łkać i przyrzeka że znajdzie tego kto to zrobił. Ale to nie koniec bo do Faring zmierzają wojska Orków którzy nie mogą pogodzić się ze śmiercią Kana. Przeprawa przez zamarźnięte krainy i góry zajęła im prawie 30 lat ale dlatego że są przygotowani i mają ciężki ekwipunek. Tym razem mamy do wyboru wiele frakcji- Barbarzyńcy (można pójść z nimi na układ), Orkowie, Asasyni, Nordmarczycy, Myrtańczycy, Piraci, Bandyci (tacy jak w poprzednich częściach) i Południowcy (ludzie z Wysp Południowych). Zaczynamy mając żelazny długi miecz (bronie będą się klasyfikowały na żelazne, stalowe, ze złota, rudy itp. z łukami i kuszami tak samo) pancerz gladiatora (wygląda jak pancerz rzymskiego gladiatora. Przeznaczony do treningów i walk) i łuk dębowy ciosany przez Diego specjalnie dla nas (jeden z lepszych łuków w grze, aby rozgramiać przeciwników 1 strzałą trzeba mieć zręczność 45 i łuki też na 45%. I tak potem zostaje zniszczony więc nie będziemy go mieć przez całą grę). Do dyspozycji mamy Myrtanę, Varant, Nordmar, Khorinis, Jarkendar, Wyspy Południowe, nowość- Nieznane Krainy i Ziemie Orków. Oczywiście nie zabraknie Xardasa który będzie miał wieżę niedaleko Barbarzyńców. Potem okaże się że to Xardas chciał zemsty na Rhobarze i przeprowadził atak na Vengard. Umiejęności nie chce mi się już pisać. I tak już dużo napisałem. I co sądzicię? To będzie ostra rozgrywka!!!

      W coś takiego nigdy bym nie zagrał, już wolę Arcanie.

        Wczytuję edytor...
    • Wojnx
      Wojnx usunął tę odpowiedź ponieważ:
      post niezwiązany z tematem
      17:38, kwi 8, 2014
      Odpowiedź ta została usunięta

      Tak do wszystkich. Przeczytajcie ponownie (a jeszcze lepiej 2 razy) wasze pomysły i jeśli będziecie chcieli naprawdę zagrać w grę opartą na nich, nie będzie w nich błędów fabularnych i będzie ciekawy to proszę napiszcie tutaj a ja mogę to fachowo ocenić. Bo szkoda mojego czasu na jakieś wypociny napisane w godzinę.

        Wczytuję edytor...
    • Wojnx
      Wojnx usunął tę odpowiedź ponieważ:
      post niezwiązany z tematem
      17:38, kwi 8, 2014
      Odpowiedź ta została usunięta
      217.98.96.20 napisał(a):
      Tak do wszystkich. Przeczytajcie ponownie (a jeszcze lepiej 2 razy) wasze pomysły i jeśli będziecie chcieli naprawdę zagrać w grę opartą na nich, nie będzie w nich błędów fabularnych i będzie ciekawy to proszę napiszcie tutaj a ja mogę to fachowo ocenić. Bo szkoda mojego czasu na jakieś wypociny napisane w godzinę.

      Tak, wiem. Nie jestem nie wiadomo kim ale znam się na grach i fabule i wiem jak to ocenić. A nie mam ochoty przekopywać jakiś bezsensownych wypowiedzi 8 latka, który napisał to tuż po powrocie ze szkoły. I pisząc to nie mam zamiaru nikogo obrażać ale porównajcie wasze prace do orginalnej fabuły.

        Wczytuję edytor...
    • Wojnx
      Wojnx usunął tę odpowiedź ponieważ:
      post niezwiązany z tematem
      17:38, kwi 8, 2014
      Odpowiedź ta została usunięta
      217.98.96.20 napisał(a):
      217.98.96.20 napisał(a):
      Tak do wszystkich. Przeczytajcie ponownie (a jeszcze lepiej 2 razy) wasze pomysły i jeśli będziecie chcieli naprawdę zagrać w grę opartą na nich, nie będzie w nich błędów fabularnych i będzie ciekawy to proszę napiszcie tutaj a ja mogę to fachowo ocenić. Bo szkoda mojego czasu na jakieś wypociny napisane w godzinę.
      Tak, wiem. Nie jestem nie wiadomo kim ale znam się na grach i fabule i wiem jak to ocenić. A nie mam ochoty przekopywać jakiś bezsensownych wypowiedzi 8 latka, który napisał to tuż po powrocie ze szkoły. I pisząc to nie mam zamiaru nikogo obrażać ale porównajcie wasze prace do orginalnej fabuły.

      Skoro mówisz, że potrafisz fachowo ocenić to pamiętaj także o tym, że istnieje strona obiekywna i subiektywna. Recenzent musi umieć ocenić z obu punktów widzenia i podsumować wszystkie za i przeciw. Ponad to pamiętaj, że fabuła większości gier jest wynikiem "burzy mózgów" ekipy zajmującej się tym, więc jest prawie nie możliwe by jedna osoba sama stworzyła coś co dorówna wynikowi pracy całej ekipy. Oczywiście możesz przywołać jako kontrprzykład twórców ksiązek lub komiksów, jednak zwróć uwagę, że czasem fajnie zaczynający się tytuł (mam na myśli wiekszość mang) z biegiem czasu przeradza się w coś monotonnego i  bezsensownego. Z grami jest podobnie i oprócz samych trudności materialnych twórcy muszą też rozwiązać to od strony finansowej (tj zmieścić się w budżecie) jaki i w technologii (czesto wynikiem braku uwagii są różnego rodzju glitche, nawet w pierwszej częsci Risen istnieje bug który może doprowadzić do tego, że fabuła staje w miejscu). Dlatego zastanów się najpierw czy samemu zrobiłbyś lepszy scenariusz a dopiero potem oceń to "fachowo" bo z kontekstu twojej wypowiedzi wynika, że masz 100% subiektywizmu a 0% obiektywizmu co jest wielkim problemem dla recenzenta.

        Wczytuję edytor...
    • Oto moja wersja Gothic 5

      Akcja zaczyna się kilkanaście lat po Gothic 3.Całą grą sterujemy tylko naszym Bezimiennym.Oczywiście Rhobart nie jest już tak silny jak po skończeniu G3,ma 20 siły,18 zręczności , mana na poziomie 2, 25 umiejętność posługiwania się mieczem jedno ręcznym, 27 dwu ręcznym i 40 strzelania z łuku. Ktoś porywa  przyjaciół Bezimennego.Lee , Gorna  i Diega. Rhobart dowiaduje się od pewnego łowcy smoków że porwali ich piraci na Wyspy Południowe.Bezi zebrał wszystkich najleprzych paladynów i popłyneli w strone Wysp Południowych.Nagle rozpętała się wielka wichura i statek rozbił się o skały.Przeżył tylko nasz Bezimienny i kilku paladynów których porwali jaszczuroczłeki.PO kilku wykonaniu kilka zadań i dni na miasto jaszczuroczłeków napadają orkowie i wydostają Beziego z lochu,więkrzość paladynów została zabita podczas walki,tylko nielicznej części udało się uciec.Orkowie wierzą w Adanosa.Po bitwie Bezi trafia do miasta orków,gdzie może się do nich dołaczyć.Pierwsze może zostać żołnierzem, potem żołnierzem elite a potem morze zostać albo szamanem albo przywódcom wojska.Potem Rhobart idzie do ludzkiej osady gdzie znajduje swojego paladyna.Bezi morze też się przyłączyć do ludzi,oto rangi od najnirzszej do na najwyrzszej. strażnik miejski,strażnik elite,rycerz,mag albo dowódca wojsk.Oto najwarzniejsze lokacje:

      1.Miasto orków

      2.Miasto ludzi

      3.opuszczona kopalnia

      4.forteca jaszczuroczłeków

      5.obóz piratów

      6.światynia Adanosa w mieście orków

      7.światynia Inosa w mieście ludzi

      8.2 światynie Beliara,1 w fortecy jaczuroczłeków a 2 w dżungli

      9. 2 miasto orków

      10.opuszczona forteca w górach

      11.latarnia morska ( do 3 rozdziału przejeta przez piratów )

      12.Czerwone Góry

      13.wieża Xardasa.

      14.port morski

      15.legowisko smoka


      Rozdziałów w całej grze będzie 30.W 29 rozdziale Bezi wraca do domu razem z Diegiem,Gornem i Lee.Potem w 15 rozdziale Bezi spotyka Xardasa i w 27 niszą razem z wojskami orków i ludzi miasto jaszczuroczłeków.Reszty nie będe pisał bo mam napisane za dużo i i nie chce mi się już więcej pisać.

        Wczytuję edytor...
    • Gothic 5 nie napewno nie bedzie przez najbliższe lata gdyż Piranha Bytes wydała Risen 3. 

      Jednak lubie rozpisywać się na takie tematy więc.

      1. Powinni dodać cały świat gry Kontynet, Khorinis, Wyspy Południowe ( całę nie tylko Argan i Feshyr ) Wschodni Archipeleg , niezbadane krainy , Północne ziemie.

      Świat byłby duży ale przy obecnych możliwościach silników graficznych itd. można to ogarnąć zwłascza że istnieją gry które mają takie duże światy przykład : ARMA 2 i 3.

      2. Więcej osad. Małych miasteczek na wyspach , wiosek kompletnie nie istotnych i bardziej rozbudowane obecne miasta. Do wielkości Thorniary która jest dość duża.

      3. Więcej realizmu. Grupy bandytów poruszające się po całej mapie nie stacjonujące w jednym miejscu. 

      4. Dodanie Multiplayer'a. W trybie multiplayer mogła by być copoperacja jak i wolny świat bez wątku głównego z dużą ilością Questów pobocznych.

      5. Nie duży tryb sandbox'u. Przykład: przy pomocy np. kilku desek mogli byśmy zrobić szałas z łóżkiem , ognisko idąc po duże domki i mury. Oczywiście dane budynki miały by okres zostania na mapie który byłby przedłużany użyciem np. łóżka w szałasie. Mur mógłby przetrwać bez ingerencji 4 lata. Szałas kilka tygodni. Biorąc pod uwagę wielkość świata i to że na serwerach byłbo by max.70 graczy. Zabudowanie tej powierzchni trwało by wieki. 

      6. Powinna być możliwość wybrania dwóch kampani jednej zamknietej jak w Upadek Setarif gdzie gracz musi wykonywać dane misje i Kampania otwarta jak we wszystkich częściach.

      Pierwsza kampania powinna obejmywać kampanie wojenną Bezia. Z możliwością pozwiedzania starych okolic Khorinis , Jakendaru , Doliny. Druga kampania powinna obejmować syna Bezia który wychował się w totalnej nie świadomości kim jest jego ojciec. Dowiedział by się o tym podczas pojedynku w Vengardzie ponieważ zajmował by się walką na arenie. Został by wzięty do armii. Kiedy na łożu śmierci swojego ojca będąc jednym z jego strażników , pojawił by się Xardas w nowej formie. Wszyscy przyjaciele byli by przy Bezim , a Xardas powiedział by synowi bezimiennego kim naprawdę jest i dlaczego jego ojciec umarł. Jego celem było by zebranie armii do uderzenia na Królestwo Orków. Zdobywał by wojowników w całym królestwie poprzez drobne usługi. W końcu zebrawszy armie uderza na ziemie orków pokonując złego króla i jego dynastie raz na zawsze. Po tym bohater może wrócić do Vengardu i zostać koronowanym. Po Kampanii nie kończy się gra. Bohater może dalej poruszać się po mapie bez żadnych oporów. 


      Taki Gothic mi by się marzył. Oczywiście Piranha Bytes by go ulepszyła. Marzy mi się Khorinis w najnowszej grafice i możliwość zwiedzenia całego świata.

      Fajnie było by też wydać tą gre na jakiejś platformie żeby uzyskiwać nowe aktualizacje z zadaniami itd. Kiedy wyszła by następna część aktualizację by wstrzymano.

      To wszystko. Pozdro 

        Wczytuję edytor...
    • Moja propozycja jest nastepujaca...

      "Gothic 5 W pogoni za królem"

      Głównym bohaterem jest normalny żołnierz na służbie króla Rhobara III. Król szkoli swoje wojska {wliczając w to nas} do wielkiej bitwy. Na początku gry wykonujemy łatwe zadania otrzymywane od naszych przełożonych, polegające głównie na: zanoszeniu wiadomości, wybiciu stworków czy zbieraniu jedzenia. W czasie wielkiej bitwy nasz bohater zostaje zabity. Potem przez jakiś czas gra będzie się toczyć w wymiarze bogów. Spotkamy tam po raz pierwszy we wszystkich częściach Gothica Adanosa, Innosa oraz Beliara. Przez jakiś czas będziemy błądzić naszym duchem w wymiarze śmierci. Spotkamy tam uśmierconych bohaterów z poprzednich cześci, np Kruka, Gomeza itp. Naszym celem będzie dostanie się do świata żywych i zemsta na człowieku, który nas zabił. Gdy będziemy poznawać inny wymiar, usłyszymy rozmowę Beliara, który planuje zmasowany atak na nasz świat. Bohaterowi z pomocą dawnych przyjaciół, a nawet wrogów, udaje się wrócić na ziemię.{Czas spędzony w innych wymiarach nie będzie długi, ale zdążymy go w całości zwiedzić.} Bohater czym prędzej chce powiedzieć królowi to, co usłyszał. W drodze do królewskiego zamku  bohater przechodzi przez wieś. Gdy ludzie go zobaczyli, zaczęli panikować. Okazało się, że bohater opuszczając wymiar, stał się w połowie zombi. Na pomoc wkracza Xardas, który wyciąga pomocną dłoń. Informuje nas, że istnieje sposób na odczarowanie naszego ciała. Należy zdobyć specjalne zaklęcie, które znajduje się w starej kopalni. Gdy je zdobędziemy, nasz kochany nekromanta odczaruje nas, da nam wyposażenie, a także teleport do jego wieży. Naszym głównym zadaniem będzie poinformowanie króla o nadchodzącym niebezpieczeństwie. Okazuje się, że król wyruszył na wyprawę wojenną. Będziemy podążać jego śladem przez Khorinis, Wyspy Południowe, Północne Ziemie itd. W czasie naszej "pogoni za królem" będziemy zwiedzać wszystkie te miejsca, a także będziemy mogli dołączyć do wielu gildii. Na koniec gry będziemy walczyć z samym bogiem ciemności - Beliarem.

      Mam nadzieję, że spodobał się Wam mój pomysł na gothica 5 .

        Wczytuję edytor...
    • Kumanos napisał(a):
      Moja propozycja jest nastepujaca...

      "Gothic 5 W pogoni za królem"

      Głównym bohaterem jest normalny żołnierz na służbie króla Rhobara III. Król szkoli swoje wojska {wliczając w to nas} do wielkiej bitwy. Na początku gry wykonujemy łatwe zadania otrzymywane od naszych przełożonych, polegające głównie na: zanoszeniu wiadomości, wybiciu stworków czy zbieraniu jedzenia. W czasie wielkiej bitwy nasz bohater zostaje zabity. Potem przez jakiś czas gra będzie się toczyć w wymiarze bogów. Spotkamy tam po raz pierwszy we wszystkich częściach Gothica Adanosa, Innosa oraz Beliara. Przez jakiś czas będziemy błądzić naszym duchem w wymiarze śmierci. Spotkamy tam uśmierconych bohaterów z poprzednich cześci, np Kruka, Gomeza itp. Naszym celem będzie dostanie się do świata żywych i zemsta na człowieku, który nas zabił. Gdy będziemy poznawać inny wymiar, usłyszymy rozmowę Beliara, który planuje zmasowany atak na nasz świat. Bohaterowi z pomocą dawnych przyjaciół, a nawet wrogów, udaje się wrócić na ziemię.{Czas spędzony w innych wymiarach nie będzie długi, ale zdążymy go w całości zwiedzić.} Bohater czym prędzej chce powiedzieć królowi to, co usłyszał. W drodze do królewskiego zamku  bohater przechodzi przez wieś. Gdy ludzie go zobaczyli, zaczęli panikować. Okazało się, że bohater opuszczając wymiar, stał się w połowie zombi. Na pomoc wkracza Xardas, który wyciąga pomocną dłoń. Informuje nas, że istnieje sposób na odczarowanie naszego ciała. Należy zdobyć specjalne zaklęcie, które znajduje się w starej kopalni. Gdy je zdobędziemy, nasz kochany nekromanta odczaruje nas, da nam wyposażenie, a także teleport do jego wieży. Naszym głównym zadaniem będzie poinformowanie króla o nadchodzącym niebezpieczeństwie. Okazuje się, że król wyruszył na wyprawę wojenną. Będziemy podążać jego śladem przez Khorinis, Wyspy Południowe, Północne Ziemie itd. W czasie naszej "pogoni za królem" będziemy zwiedzać wszystkie te miejsca, a także będziemy mogli dołączyć do wielu gildii. Na koniec gry będziemy walczyć z samym bogiem ciemności - Beliarem.

      Mam nadzieję, że spodobał się Wam mój pomysł na gothica 5 .

      To wygląda jak MMO RPG do Gothica to nie pasuję.  Mój to takie połączenie The Elder Scrools z Gothic :D

        Wczytuję edytor...
    • Może i masz rację, ale taki pomysł wpadł mi jako pierwszy do głowy.

        Wczytuję edytor...
    • Niezłe macie łby :P Naprawdę

        Wczytuję edytor...
    • Dragoth Gothic
      Dragoth Gothic usunął tę odpowiedź ponieważ:
      Przypadkowo źle napisałem i chce usunąć
      10:52, cze 21, 2014
      Odpowiedź ta została usunięta

      eeeeee

        Wczytuję edytor...
    • Moja propozycja do Gothic 5... Gothic 5 powinna powstać zamiast gothica 4 Arcani. Czyli Gothic 5 to dalsza część Gothica 3. O to i ona:

      Filmik:

      Bezimienny bohater zmęczony jest w myrtanie w Ardei ze swoimi przyjaciółmi... Siedzą i rozmawiają co robić dalej. Nagle przybywa Lord Hagen ze swoim nowym statkiem. Bezimienny jest zaskoczony i rozmawia z Hagenem on mówi że gdy khorinis zostało zaatakowane przez orków także statek orków przypłynął. On i kilku jego rycerzy zabili paru orków którzy byli na statku i uciekli ich statkiem. Potem Hagen opowiada bohaterowi by popłyneli i zrobili porządek na wyspie Khorinis.Bohater:Diego,Milten,Lester i Gorn zgadzają się. Dalsza część filmiku to mgła i przyłący statek. Gdy statek zostaje zacumowany to zaczyna się gra. Bezimienny i reszta muszą pokonać orków z khorinis. Na początku atakują cały port. Lord Hagen pilnuje statku a Bezimienny i przyjaciele ruszają dalej. Gdy całe khorinis zostanie pokonane. Wracasz do Hagena i zostajecie tu na trochę.Jest kolejny filmik jak Bezimienny i reszta ruszają do wyspy Gothyc gdzie podobno ruszyli tam reszta przyjaciół. Generał Lee wraz z Laresem i Cor Angarem. Zaczyna się gra gdzie jest zamek w Gothyc gdzie jest przywódca Lord Ashgar a Generałem jest Lee. Zaczyna się Rozdział 1 pod tytułem Wyspa Gothyc Wyspa Gothyc jest duża. Ma wielką pustynię i obok pustyni są wielkie bagna. Jest też wulkan gdzie jest wielki ognisty Klasztor Innosa. Obozów jest ogólnie 4. Zamek HarGord rekruci-rycerze-paladyni Wielki obóz na bagnie myśliwi-zwiadowcy-łowcy orków. Obóz w pustyni Orshan Assasyni-zabójcy-krwawi łowcy.Wielki ognisty Klasztor Innosa nowicjusz ognia-mag ognia-Arcy Kapłan ognia. Diego rusza do obozu w pustyni Orshan. Lester rusza do obozu na bagnie gdzie jest podobno smakowite bagienne ziele. Milten rusza do Wielkiego ognistego klasztoru Innosa a Gorn zostaje w Zamku HarGord gdzie jest Generał Lee.Zamek HarGord ważne osoby-Dowódca Lord Ashgar,Lord Hagen,Generał Lee,Gorn i Alvorez ważny Arcy Kapłan ognia który przebywa w HarGord. Wielki Obóz na bagnie ważne osoby-Lester,Angar,Przywódca Łowca orków Gathars.Obóz w pustyni Orshan ważne osoby-Diego,przywódca Lares. Wielki ognisty Klasztor Innosa ważne osoby-Milten,Pyrokar Arcy Kapłan i Nefarius mag wody. Inne miejsca ważne osoby-Wieża nekromantów-Xardas. Chata myśliwego Cavalorna ważne osoby-Cavalorn. Mały zniszczony budynek magów wody ważne osoby-Saturas, Cronos. Są też 5 złych miejsc.

      Wielka świątynia nieumarłych-przebywają w niej nieumarli i wielki ognisty kostur Innosa

      Obóz orków-przebywają w nim orkowie

      Obozowisko Piratów-przebywają w nim piraci

      Wieża Nordów-przebywają w niej zdrajcy zamku HarGord

      Wyspa smoków-Przebywają w niej smoki-Można się tam dostać tylko w 4 rozdziale teleportem

      Gdy dołączysz do jakiegoś z obozów naprzykład ja bym wybrał Wielki obóz na bagnie to zostaje myśliwym. Najważniejsze misje w 1 rozdziale:

      Lord Hagen daje ci ważną misje:

      Zaginiony Andre:

      Hagen:Hej jeszcze jedno!

      Bezimienny:Tak Lordzie Hagenie?

      Hagen-Słuchaj. Gdy tutaj przypłynęliśmy nie widziałem od początku Lorda Andre, pamiętasz go prawda?

      Bezimienny:Oczywiście.

      Hagen:No to wiesz że był moim zaufanym człowiekiem. Więc jak tylko przybyliśmy tutaj nagle on zniknął. Szukałem go w całym zamku. Odnajdź go proszę.

      Bezimienny:Gdzie mógłby się podziać Andre?

      Hagen:Nie wiem. Popytaj kilku rycerzy co płynęli z nami. Najlepiej Wulfgara...

      Bezimienny:Odnalazłem Andre.

      Hagen:Tak? Gdzie jest?

      Bezimienny:Znalazłem go martwego przy jednej z wieży blisko zamku.

      Hagen:To pewnie wieża nordów tych sukinsynów... Nordowie to zdrajcy zamku HarGord. Ehhh... Niech Innos ma go w swojej opiece. Dziękuje ci za pomoc. O to złoto dla Ciebie.

      Generał Lee daje ci ważną misję:

      Pierwszy dowódca nordów:

      Lee:Skoro już tu jesteś to może pomożesz staremu przyjacielowi?

      Bezimienny:Z przyjemnością. Co mam zrobić?

      Lee:Niestety Lord Ashgar nie wieży o twoich niezwykłych walkach typu pokonanie śniącego i smoków. A także to co zrobiłeś na Myrtanie.

      Lee:Więc na razie musisz zdobyć jego zaufanie byś mógł wejść do niego. Więc ja Tobie zlecam to zadanie.

      Lee:Jak zapewne wiesz wieża Nordów to zdrajcy HarGordu... Nordowie mają kilku przywodców... Jednego z nich widziałem nieopodal zamku HarGord. Możliwe że to szpieg. Na wschodzie od zamku jest właśnie ta wieża. Udaj się w strone po cichu o godzinie 20.00 i gdy go spotkasz zabij go.

      Bezimienny:Po walce z orkami mój miecz został zniszczony mógłbyś mi dać lub chociaż sprzedać jakiś?

      Lee:Przyjacielu. Jasne że Ci dam. To jest jeden z moich toporów dwuręcznych jeszcze z czasów kiedy byłem w kolonii. Jest może lekko zardzewiały ale nieźle rozcina łby takich sukinsynów jak nordowie... Trzymaj! Teraz należy do Ciebie...

      Bezimienny:Dziękuje Generale.

      Lee:Trzymaj jeszcze kilka mikstur leczniczych. Na pewno ci się przydadzą.

      Bezimienny:Na pewno się przydadzą. Cieszę się że jesteś Generale.

      Lee:Ja się też cieszę że Ty jesteś.

      Bezimienny:Zabiłem tego Dowódce.

      Lee:To w końcu to był szpieg czy dowódca?

      Bezimienny:Dowódca. Miał swoją chatę niedaleko wieży. Sukin syn mi chciał uciec na szczęście go zabiłem z Gornem.

      Lee:Gorn też tam był?

      Bezimienny:Tak. Spotkałem go po drodze to przyokazji mi pomógł.

      Lee:To na pewno powinna być dobra informacja dla Ashgara.

      Lee:Dziękuje przyjacielu. O to worek złotych monet dla Ciebie.

      Diego i Lares dają ci ważną misję:

      Wielkie Polowanie:

      Ta misja akurat ważne nie jest ale jeśli chcesz dołączyć do obozu na pustyni Orshan to musisz ją zrobić

      Diego:Hej stary przyjacielu. Pamiętasz Laresa?

      Bezimienny:Laresa? Jasne że go pamiętam. A co? Jest tutaj?

      Diego:Tak jest tutaj dowódcą. Cieszę się że go tu spotkałem w końcu będę walczył ramię w ramię z nim.

      Bezimienny:Lares dowódca? Fantastycznie.

      Diego:Racja przyjacielu. Może mógłbyś nam pomóc?

      Bezimienny:Słucham?

      Diego:Jeśli chcesz dołączyć do obozu i zrobisz tą misję dostaniesz większą reputację tutaj. Co ty na to?

      Bezimienny:Dobrze ale jaka to misja.

      Diego:Ja i Lares chcieliśmy zapolować na mrocznego cieniostwora. Jest podobno nie daleko. Ale nie wiem może się stać na prawdę niebezpiecznym stworem. Chciałbym żebyś nam pomógł.

      Bezimienny:Jasne, pomogę wam.

      Diego:Świetnie! Idź do Laresa i powiedz mu o tym.

      Bezimienny:Hej Lares! Wszędzie Cię spotykam. Pierw nowy obóz potem khorinis następnie Geldern a teraz tutaj? Jeszcze dowódca?

      Lares:Też się Cieszę że Cię widzę przyjacielu. Tak pomyślałem że założę własny obóz. A gdy tylko odbiłeś Geldern pomyślałem żeby ruszyć tutaj a znam tą wyspę kilka lat...

      Lares:A może chciałbyś do nas dołączyć?

      Bezimienny:Pomyślę jeszcze nad tym.

      Lares:Dobrze. Jeśli pomyślisz wiesz gdzie mnie szukać

      Bezimienny:Diego mnie przysyła

      Lares:Hmmm?

      Bezimienny: Podobno chcecie zapolować na mrocznego cieniostwora.

      Lares:Tak zgadza się jutro rano chcemy ruszyć. A co? Chciałbyś nam pomóc?

      Bezimienny:Czemu nie. Dawno nie polowałem na cieniostwory... A co dopiero mroczne.

      Lares:Mroczne są tylko na wyspie Gothyc. Może jeszcze są na wyspie Feshyr ale nie jestem pewien.

      Lares:Jeśli będziesz gotowy na polowanie przyjdź do mnie. Tylko nie zwlekaj zbyt długo...

      Bezimienny:Jestem gotowy możemy ruszać

      Lares:Świetnie. Pójdź po Diego i ruszamy.

      Bezimienny:Ja i Lares jesteśmy już gotowi by zaatakować tego cieniostwora.

      Diego:Ja tak samo. Chodźmy do Laresa

      Lares:Dobra możemy ruszać. Chodźcie za mną...

      Lares:To tutaj. Wyjmuj broń i nie daj się zabić.

      Diego:Uhuu... Ta bestia była na prawdę groźna.

      Bezimienny:Tu masz rację. Na szczęście polowanie się powiodło.

      Diego:Zerwę tylko skórę od tej bestii i każdy będzie miał po 2 skóry.

      Lares:Nie było takie trudne to polowanie. Da nam skóry i możemy sprzedać.

      Diego:Dobra masz tu skórę i wracamy.

      Bezimienny:Dzięki.

      Pyrokar daje ci ważną misję:

      Zdrajca Innosa:

      Milten:Witaj przyjacielu podobno pomogłeś kilku naszym nowicjuszom, prawda?

      Bezimienny:Tak pomogłem.

      Milten:Arcy Kapłan Innosa chcę Ciebie widzieć

      Bezimienny: Kto to jest?

      Milten:Gdy go zobaczysz to się zdziwisz...

      Bezimienny:Pyrokarze to ty?

      Pyrokar:Tak. A więc to ty przybyłeś do Gothyc...

      Bezimienny:To nie był mój pomysł ale nie jest tutaj aż tak źle.

      Pyrokar:To podobno ty rozmawiałeś z Innosem w nordmarze... Sam Milten to widział.

      Bezimienny:Milten ma rację. Tak rozmawiałem z Innosem.

      Pyrokar:I co Ci powiedział?

      Bezimienny:Wiele rzeczy. Ale to nie teraz o tym mowa. Po co chciałeś się ze mną widzieć.

      Pyrokar:Wiesz że możesz do nas dołączyć prawda?

      Bezimienny: Tak wiem. Ale się jeszcze zastanowię...

      Pyrokar:Dobrze. Bo potrzebuje Ciebie w jednym zadaniu.

      Bezimienny:Tak?

      Pyrokar:Jeden z naszych magów ognia okazał się zdrajcą. Jest podobno za beliarem ta szumowina...

      Bezimienny:Skąd wiesz że masz w klasztorze zdrajcę?

      Pyrokar:Po drodze do klasztoru zobaczyłem nieżywego maga ognia. A przy nim ten papier. Masz! Czytaj...

      Bezimienny czyta

      Pyrokar:No to teraz już wiesz...

      Bezimienny: Tu piszę że ktoś z klasztoru z imieniem na K

      Pyrokar:Tu jest wielu magów,nowicjuszy z imieniami na K

      Pyrokar:Dowiedz się kto to mógł zrobić. Popytaj kogoś. Ja na razie nie mogę się zająć tą sprawą.

      Bezimienny:Zobaczę co da się zrobić.

      Bezimienny:Znam zdrajcę.

      Pyrokar:KTO TO?

      Bezimienny:Kariol jeden z magów ognia... Opowiedział mi całą prawdę.

      Pyrokar:Skąd się dowiedziałeś że to on?

      Bezimienny:Varkos nowicjusz widział całe to zdarzenie. Jednak Kariol zauważył Varkosa i zatrzymał go. Zabrał go i wpakował jego do lochu niedaleko klasztoru.

      Pyrokar:To straszne. A co się stało z Kariolem?

      Bezimienny:Rzucił się na mnie więc musiałem go zabić.

      Pyrokar:Rozumiem. Cóż dziękuje ci bardzo za pomoc. Pomogłeś mi i całemu klasztorowi. Ta szumowina mogła nam wszystko zepsuć.

      Bezimienny:Co zepsuć?

      Pyrokar:Chcemy się dowiedzieć co znajduje się w wielkiej świątyni pradawnego ludu. Wiemy tylko to że zamieszkują tam szkielety i ożywieńce. Nawet mogą tam się znajdować czarni magowie.

      Bezimienny:Co się tam znajduje cennego?

      Pyrokar:Kostur. Ognisty Kostur Innosa. Musimy jak najszybciej powstrzymać nieumarłych. Nie wiadomo co chcą zrobić z tym kosturem...

      Pyrokar:Potrzebna będzie pomoc magów wody.

      Bezimienny:Magów wody?

      Pyrokar:Tak... Pamiętasz Saturasa?

      Bezimienny:Nie mów mi że on jest na tej wyspie.

      Pyrokar:Jest na tej wyspie i chce tam ruszyć by zbadać budowle tej starożytnej świątyni.

      Bezimienny:Gdzie są teraz magowie wody?

      Pyrokar:Nefarius jest w klasztorze tutaj. On może Cię zaprowadzić do Saturasa. Podobno Saturas jest tylko z Cronosem. Reszta magów wody ruszyli gdzie indziej.

      Bezimienny:A więc ruszam.

      Pyrokar:Trzymaj. O to teleport do klasztoru.

      Bezimienny:Dziękuje.

      Koniec 1 Rozdziału...

        Wczytuję edytor...
    • Rozdział 2: Świątynia Nieumarłych

      Ważne misje:

      Nefarius daje ci ważną misję:

      Idź z Nefariusem do Arcy maga wody Saturasa

      Nefarius:Ooo to ty? Myślałem że na myrtanie Cię zabili albo coś..

      Bezimienny:To źle myślałeś

      Nefarius:Przepraszam jak Ciebie to uraziło. Dobrze a więc czego chcesz?

      Bezimienny:Mógłbyś mnie zaprowadzić do Saturasa?

      Nefarius:A czego od niego chcesz?

      Bezimienny:Przysyła mnie Pyrokar. Muszę się spotkać z Saturasem i porozmawiać o świątyni pradawnego ludu.

      Nefarius:Czyli już wszystko wiesz? Ahh... Nie nudzi Cię już to ratowanie świata?

      Bezimienny:Zmieniłeś się Nefariusie. Może lubie być bohaterem...

      Nefarius:Nie no dobrze rozumiem. Ehh... To trochę daleko no ale dobra. Powiedz kiedy będziesz gotowy to ruszymy.

      Bezimienny:Jestem gotowy możemy ruszać.

      Nefarius:Ehh.. Chodź za mną...

      Nefarius:Dobra jesteśmy już nie daleko Saturasa. Uważaj teraz może być niebezpieczna droga...

      Nefarius:Dobra jesteśmy. Tutaj znajduje się Saturas zadowolony?

      Bezimienny:Tak. Możesz już wracać

      Nefarius:Skoro już tu jestem to mogę też pomóc Saturasowi..

      Saturas daje ci ważną misję:

      Zbadaj wejście świątyni pradawnego ludu

      Saturas:To ty? Kto by pomyślał że jeszcze Cię kiedykolwiek zobaczę. Myślałem że zostajesz na Myrtanie a nie dalej się bawisz w bohatera.

      Bezimienny:Widzę że magowie wody wiele się zmienili charakterem...

      Saturas:Masz rację. Zmieniliśmy się już w Varancie. Ale o czym my tu mówimy. Po co tu przyszedłeś..

      Bezimienny:Przysyła mnie Pyrokar. Podobno jest tutaj świątynia pradawnego ludu a w niej ognisty kostur Innosa.

      Saturas:Tak jest taki kostur. Tylko że pewnie zniszczony.

      Bezimienny:Co masz na myśli?

      Saturas:Szkielety... Jak znam pewnie zniszczyły ten kostur. Nie wiem czego jeszcze chcą zrobić magowie ognia.

      Bezimienny:A co wy chcecie zrobić?

      Saturas:My? Jak to nie wiesz? Zawsze badaliśmy stare budowle. Więc nasza wiedza wzrośnie... Jesteśmy ciekawi co pisze na tych starych ścianach tej świątyni.

      Bezimienny:Hmm...

      Saturas:Nie znasz się widzę na wiedzy... Ty tylko myślisz o zabijaniu i dobijaniu wrogów...

      Bezimienny:Lubie to co robie. Przyokazji pomagam innym.

      Saturas:Dobra mądralo.. Jak tak lubisz pomagać innym to może ruszysz zadek i zbadasz wejście do świątyni?

      Bezimienny: A co z tego będę miał?

      Saturas: Głupie pytanie. Przyokazji pomożesz magom ognia...

      Bezimienny:Ehh niech ci będzie...

      Saturas: Mądra decyzja. Czekam. Tylko uważaj szkielety to twarda rzecz...

      Bezimienny: Poradzę sobie...

      Saturas:Niech Adanos będzie z tobą...

      Bezimienny:Pokonałem szkielety i ożywieńce przed wejściem...

      Saturas:Naprawdę? Ilu ich tam było?

      Bezimienny:Trochę ich tam było ale dałem se rade. Cronos jeszcze dał mi pierścień ochrony.

      Saturas:No widzę że nadal masz jeszcze tą swoja siłę.

      Bezimienny: To co mam zrobić jeszcze?

      Saturas:na razie se poradzimy sami. Idź pomóc komuś innemu. Masz. Teleport tutaj do nas...

      Pyrokar daje ci ważną misję:

      Oko Innosa

      Bezimienny:Pomogłem magom wody.

      Pyrokar:Ale w czym? Dowiedziałeś się czegoś?

      Bezimienny:Magowie wody chcieli bym zabił nieumarłych przed wejściem.. Kilku ich tam było ale se poradziłem. Magowie uważają też że ognisty kostur ich zdaniem jest już zniszczony.

      Pyrokar:Nawet gdy jest zniszczony jeden z Arcy kapłanów da radę go naprawić.

      Bezimienny:Na prawdę?

      Pyrokar: Tak. Sultus Arcy Kapłan ognia umie takie sztuczki

      Bezimienny:Rozumiem. Magowie wody powiedzieli że jak na razie sobie poradzą.

      Pyrokar:Hmm... Rozumiem... Dobra słuchaj pamiętasz amulet Oko Innosa?

      Bezimienny:Tak pamiętam.

      Pyrokar:Te kreatury co okradli wam statek, też ukardli Oko Innosa..

      Bezimienny:Niestety... Żałowałem wtedy że schowałem większość rzeczy do skrzyń.

      Pyrokar:Tylko podobno piraci są na wyspie...

      Bezimienny:Ci sami?

      Pyrokar:Tak... Nie daleko klasztoru jest obozowisko piratów. Jest ich tam z 15... Pewien człowiek z obozu na pustyni był w tym obozie i powiedzieli mu o amulecie...

      Bezimienny:Kto to?

      Pyrokar:Nie jaki Diego... Chciał się dowiedzieć o piratach i wkońcu gdy tylko wszedł do ich obozowiska to pomógł im w kilku sprawach i ich przywódca powiedział jemu o amulecie. Dzisiaj jeszcze Diego do mnie przyszedł i powiedział mi o tej sytuacji.

      Pyrokar:Chcę abyście oby dwójka zajęli się tymi piratami...

      Bezimienny:Nie musi być dwójka. Diego to mój przyjaciel tak samo jak Milten,Gorn i Lester więc cała nasza 5 może pomóc.

      Pyrokar:Hmmm. Czemu nie. Tylko uważajcie.. Mogą być niebezpieczni...

      Bezimienny:Poradzimy se...

      Bezimienny:Miltenie. Potrzebuje Twojej pomocy...

      Milten:Słucham Ciebie przyjacielu.

      Bezimienny:Pyrokar chce abym się pozbył piratów ponieważ podobno to oni okradli nasz statek.

      Milten:Poważnie? Hmm... Czemu nie. Ilu ich tam jest?

      Bezimienny:Około 15 może 20... Gdy podobno tylko Diego się o nich dowiedział zaczął ich szpiegować...

      Milten:Dobrze. Pomogę wam. Powiedzcie jak będziecie gotowi.

      Bezimienny:Spotkamy się koło wejścia do klasztoru.

      Bezimienny:Witaj Gorn.

      Gorn:Witaj. Czego potrzebujesz?

      Bezimienny:Potrzebuje Ciebie do pomocy...

      Gorn:W zabiciu kogoś?

      Bezimienny:Tak. Chcę abyśmy ty ja,Lester,Diego i Milten ruszyli pozbyć się piratów.

      Gorn:Piratów?

      Bezimienny:Tak. Diego nasz przyjaciel się o nich dowiedział.

      Gorn:Uuuu dzięki niemu będę miał trochę zabawy.

      Bezimienny:To jak? Zgadzasz się?

      Gorn:Jasne że tak przyjacielu. Gdzie mamy się spotkać?

      Bezimienny:Koło wejścia do klasztoru.. Wiesz gdzie to jest?

      Gorn:Chyba tak...Dobra to ja ruszam. Będę czekał na was.

      Bezimienny:Jasna sprawa.

      Bezimienny:Hej Lester.

      Lester:Witaj przyjacielu.

      Bezimienny:Potrzebuje Twojej pomocy.

      Lester:Ahhh... A czemu nie Angara?

      Bezimienny:Nie marudź... To jak pomożesz?

      Lester:Ale w czym?

      Bezimienny:Pamiętasz jak piraci zaatakowali nasz statek?

      Lester:Tak pamiętam... A co? Są tutaj?

      Bezimienny:Tak są na tej wyspie podobno. Mają Oko Innosa. Amulet który miałem ze sobą. Potrzebuje Twojej,Gorna,Diego i Miltena pomocy byśmy zabili tych łotrów...

      Lester:Jasne. Z przyjemnością mogę wam pomóc...

      Bezimienny:Wspaniale. Spotkamy się koło wejścia do klasztoru.

      Lester:Dobrze. Zapalę jeszcze trochę i mogę ruszać...

      Bezimienny:Diego! Zawsze chcesz się w coś wpakować ale nie wiedziałem że atak piratów... Bardziej to myślałem że Gorn jest taki rozrywkowy...

      Diego:No co... Słuchaj. Idę na polowanie i nagle spotykam pirata... Zdziwiłem się więc podszedłem do niego... On chciał mnie zaatakować a ja se pomyślałem może bym dołączył do piratów więc powiedziałem mu. On mnie zaprowadził tam... Zrobiłem w kilka minut kilka misji i spotkałem się z dowódcą piratów Bredgonem. Opowiedział mi o wielu rzeczach przyokazji o amulecie.

      Diego:Następnie pomyślałem że to te łotry co zwinęli nasz statek. To pomyślałem na ataku na nich. Chciałem Ci to powiedzieć ale pierw pomyślałem że powiem Pyrokarowi i jak widzę on Tobie powiedział już.

      Bezimienny:Tak. Chcę byśmy we piątke zaatakowali obóz.

      Diego:Piątke?

      Bezimienny:Tak. Ja ty Gorn Milten i Lester.

      Diego:No w sumie czemu nie. Powiedz tylko gdy będą gotowi.

      Bezimienny:Wszyscy są gotowi. Ty też?

      Diego:Tak. Gdzie jest spotkanie?

      Bezimienny:Wszyscy czekają koło wejścia do klasztoru.

      Diego:Dobra. Udajmy się tam razem. Powiedz jak będziesz gotowy...

      Bezimienny:Jestem gotowy

      Diego:Chodź za mną.

      Diego:Dobra wszyscy są. Możemy ruszać.

      Diego:Czekajcie... Ktoś biegnie...

      Vargoll:Ej wy! Co tu robicie?

      Bezimienny: A co Ciebie to interesuje?

      Vargoll:Podsuchałem waszą rozmowę z Diego w obozie na pustyni Orshan. Podobno chcecie zaatakować piratów... Mam rację?

      Bezimienny:No i?

      Vargoll:Mogę wam pomóc...

      Tutaj możemy wybrać albo jego pomoc albo się sprzeciwić jeśli się sprzeciwimy to nas zaatakuje... Np ja bym wybrał żeby poszedł z nami

      Bezimienny:W sumie. Przydasz się...

      Vargoll:Masz rację. Ja się przydaje wszędzie.

      Diego:To co? Idziemy?

      Bezimienny:Tak. Prowadź.

      Diego:O to jesteśmy. Jesteś gotowy do walki?

      Bezimienny:Jasne że tak.

      Diego:To do boju!

      Diego:No no no... Nie było łatwo.

      Bezimienny:Znalazłem przy przywódcy Oko Innosa.

      Diego:Weź ten amulet jak najszybciej do Pyrokara.

      Bezimienny:A ty co zrobisz?

      Diego:Niezłe tu obozowisko. Zostanę tutaj chociaż na troche.

      Bezimienny:Jeszcze się spotkamy

      Diego:Jasne przyjacielu.

      Gorn:Cooo? Tylko tylu?

      Bezimienny:Heh.. Niestety..

      Gorn: No cóż. Zostanę tu z Diego. Wiesz gdzie nas szukać.

      Lester:Ahhh... Znalazłem swoją paczkę pysznego ziela... Na szczęście nie wypaloną. Dobry pomysł był z tym atakiem.

      Bezimienny:Taaa... Co teraz zrobisz?

      Lester:Ruszę do obozu na bagnie... Znalazłem też stary miecz Angara. Zaniose go jemu...

      Bezimienny:Trzymaj się!

      Lester:Nawzajem przyjacielu.

      Milten:No to mamy już Oko Innosa... Silni to oni byli.

      Bezimienny:Ruszasz teraz do klasztoru?

      Milten:Chyba tak... Na pewno się jeszcze spotkamy prawda przyjacielu?

      Bezimienny:Jasne że tak. Jeszcze wiele razy się spotkamy...

      Milten:Mam nadzieję.

      Bezimienny:No i jak?

      Vargoll:Nie było tak źle. Niezła zabawa była. Dobra ja wracam do obozu.

      Bezimienny:Mhmm....

      Bezimienny:Bennet? Co ty tu robisz?

      Bennet:Zostałem uwięziony przez tych piratów... Ledwo przeżyłem... Sukinsyny z nich. A ty skąd się tutaj wziąłeś?

      Bezimienny:Dowiedzieliśmy się że podobno piraci tu są co okradli nasz statek. Więc ich zaatakowaliśmy.

      Bennet:Na Innosa! Jak się cieszę że jestem wolny. Dziękuje ci.

      Bezimienny:Zostań tutaj na trochę przy tym obozowisku. Diego i Gorn będą z tobą.

      Bennet:Dziękuje!

      Bezimienny:Mam oko Innosa

      Pyrokar: Naprawdę?Niesamowite! Pokaż...

      Pyrokar:Zniszcziony to nie jest na szczęście. Trzeba go tylko naładować i będzie dobrze.

      Pyrokar:Dziękuje Ci. Tu masz trochę złota i mikstur.

      Ashgar daje ci ważną misję:

      Pierścień Lorda Ashgara:

      Lee:Przyjacielu! Lord Ashgar chce Cię widzieć.

      Bezimienny:To zobacze o co chodzi.

      Lee:Dobrze. To pewnie coś ważnego...

      Lord Ashgar:Hej... To ty jesteś tą osobą która podobno zniszczyła barierę i zabiła na dworze Irdorath smoki. A także rozmawiała z samym Innosem...

      Bezimienny:Tak to ja...

      Lord Ashgar:Hmmm... Na początku nie wierzyłem. Ale mogło by tak się zdarzyć. Szkoda tylko że już dołączyłeś do innego z obozów... Potrzeba nam takich jak ty.

      Bezimienny:No cóż...

      Lord Ashgar:Mam dla Ciebie zadanie.

      Bezimienny:Słucham...

      Lord Ashgar:Na razie nic z nordami... Teraz inna sytuacja...

      Lord Ashgar: Mój człowiek poszedł z misją by odnaleźć zaginiony pierścień... Podobno ten pierścień jest w jaskini gdzie są orkowie. Chyba za trudna ta misja była jak wygląda bo nie wrócił.

      Lord Ashgar:Chcę byś rozejrzał się z Hagenem w tej jaskini... Fuster jeden z rycerzy może was zaprowadzić do tej jaskini...

      Bezimienny:Dobrze... Ruszę rozejrzeć się i zobaczyć czy żyje ten człowiek...

      Lord Ashgar:Wątpie żeby żył... Trzymaj. Jeden z mieczów jednoręcznych...

      Bezimienny:Znaleźliśmy ciało twojego człowieka...

      Lord Ashgar:Aaa pierścień znaleźliście?

      Bezimienny:Tak o to on...

      Lord Ashgar:Hmmm... No no... Silny to ty jesteś...

      Bezimienny:Taa...

      Lord Ashgar:Trzymaj. 1000 sztuk złota w nagrode...

      Bezimienny:Dziękuje Lordzie...

      Gathars daje ci ważną misje:

      Królowa błotnych węży:

      Gathars:Długo Cie nie było

      Bezimienny:Miałem swoje sprawy i w ogóle...

      Gathars:No dobra słuchaj potrzebuje Twojej pomocy.

      Gathars:Potrzebuje kogoś kto mógłby pomóc mi w polowaniu na królową.

      Bezimienny:Królową?

      Gathars:Królową błotnych węży... Jest na tych bagnach. Każdy z moich ludzi czuje smród od niej i nie może porządnie się wyspać w nocy.

      Bezimienny:No nawet czuje tutaj ten smród

      Gathars:Ja tak samo. Chcę w końcu zniszczyć to paskudstwo. Może mi w tym pomożesz?

      Bezimienny:Jasne pomogę. Tylko na pewno se poradzimy?

      Gathars:Ona jest taka gruba że nie da rady zrobić jednego kroku...

      Gathars:Powiedz jak będziesz gotowy...

      Bezimienny:Jestem gotowy. Możemy zniszczyć tą królową...

      Gathars:Świetnie. Chodź za mną...

      Gathars:Haaa a nie mówiłem że grubas z niej..

      Bezimienny:Fuuu jak tu śmierdzi..

      Gathars:Wyjmuj broń i trzeba zniszczyć ją...

      Bezimienny:Dobra pokonaliśmy to paskudstwo... Co teraz?

      Gathars:Dzięki Ci za pomoc. Ja wracam do obozu. Trzymaj! Krwawy miecz... Może być?

      Bezimienny: Nie jest taki zły. Dzięki.

      Gathars:Trzymaj się!

      Saturas daje ci ważną misję:

      Ogromny Szkielet

      Saturas:Dobrze że już jesteś. Spróbowaliśmy wejść do świątyni i zobaczyć co się tam dzieje... Nagle nas zaatakował ogromny szkielet... Nie wiem skąd on się tam wziął. Nefarius został ranny. Na szczęście żyje.

      Bezimienny:Po co poszliście tam sami.

      Saturas:Chcieliśmy zobaczyć jak wygląda sytuacja...

      Saturas:Zabij proszę tego stwora... Nie poradzimy se bez Ciebie...

      Bezimienny:No dobra pomogę... Tylko potrzebuje kogoś do pomocy. Nie wiem czy se dam rade.

      Saturas:Cronos powinien pomóc Tobie.

      Bezimienny:A ty?

      Saturas:Na razie nie pomogę Ci. Czytam prastare tablice... A Cronos na razie nic nie robi więc on ci pomoże...

      Bezimienny:Mamy zaatakować Ogromnego szkieleta..

      Cronos:To misja od Saturasa?

      Bezimienny:Tak..

      Cronos:To chodźmy..

      Cronos:Widzisz? Tam jest ten wielkolud... Wyjmij broń i atakuj. Ja będę rzucać magią..

      Bezimienny:Na prawdę ten szkielet to był jakiś tyran...

      Cronos:Ważne że nie żyje... Dobra ja wracam do Saturasa..

      Bezimienny:Pokonałem tego stwora...

      Saturas:Hmmm... To załatwi sprawę...

      Saturas daje ci ważną misję:

      Pomoc dla magów wody:

      Saturas:Cavalorn ma niedaleko stąd swoją chatkę...

      Bezimienny:Ten Cavalorn?

      Saturas:Tak. Ten od wodnego kręgu. Może on mógłby nam pomóc z świątynią...

      Bezimienny:To pójdę go poszukać.

      Saturas:Niech Adanos będzie z tobą...

      Cavalorn:Kim jesteś i co tu robisz?!

      Bezimienny:Cavalorn nie pamiętasz mnie?

      Cavalorn:Hmmm... W sumie... To ty jesteś tym co pokonał Kruka i smoki z dworu Irdorath...

      Bezimienny:Tak to ja. A ty co taki nerwowy?

      Cavalorn:Przepraszam. Po prostu tyle tych szumowin tu chodzi...

      Bezimienny:Kogo masz na myśli?

      Cavalorn:Piraci... Nie daleko mają swój obóz sukinsyny. Dwóch już się na mnie rzuciło... Powiem Ci że nie było łatwo..

      Bezimienny:Piraci nie żyją..

      Cavalorn:Jak nie żyją?

      Bezimienny:Zaatakowaliśmy obóz z Lesterem, Diegiem, Miltenem i Gornem...

      Cavalorn:Lestera i Diego kojarzę reszte nie...

      Cavalorn:Hmmm no nieźle... Zabić tych sukinsynów nie było łatwo...

      Bezimienny:Widziałeś już magów wody?

      Cavalorn:Saturasa,Nefariusa i Cronosa?

      Bezimienny:Tak..

      Cavalorn:Tak widziałem ich.. Proponowali mi żebym wszedł z nimi do świątyni i pomógł z ożywieńcami.. Nie wiem czy dałbym se rade.

      Bezimienny:Potrzebujemy Twojej pomocy. Chcemy tam wejść i zniszczyć te żywe trupy... Tylko musiałbyś nam pomóc.. Każda pomoc nie jest zła...

      Cavalorn daje ci ważną misję:

      Łuk Cavalorna

      Cavalorn:Hmmm no dobra. Tylko jak mi pomożesz to ja pomogę wam...

      Bezimienny: O co chodzi?

      Cavalorn:Ja to zawsze muszę wpaść na bandytów.. Nie opodal mojej chaty jest jaskinia bandytów. Okradli mi mój ekwipunek a najbardziej mi zależy na łuku...

      Bezimienny:Ehhh przypominają mi się stare czasy...

      Cavalorn:Taa... To jak pomożesz mi?

      Bezimienny:Jasne. Chodźmy zabić tych gnojków.

      Cavalorn:I to mi się podoba. Chodź za mną...

      Atak...

      Cavalorn:Splądruj ich i zobacz czy mają mój łuk

      Bezimienny:Mam twój łuk

      Cavalorn:Świetnie... Dziękuje ci za pomoc. Chętnie wam pomogę z tą świątynią nieumarłych... Tylko powiedz jak będziecie gotowi...

      Połowa 2 rozdziału

        Wczytuję edytor...
    • Dragoth Gothic
      Dragoth Gothic usunął tę odpowiedź ponieważ:
      sdasda
      20:09, cze 21, 2014
      Odpowiedź ta została usunięta

      ddddddddd

        Wczytuję edytor...
    • Bezimienny:Cavalorn nam pomoże...

      Saturas:Hmm dobrze. Teraz tylko potrzebujemy jeszcze jakieś osoby...

      Bezimienny:Jakiej?

      Saturas:Nie wiem wybierz kogoś ze swoich przyjaciół może pomoże nam.

      Mamy do wybrania Diego,Gorna,Lester ale on się nie zgodzi bo nie będzie mu się chciało,Milten,Angar,Lares i Generał Lee ale Generał Lee nie będzie mógł bo Lord Ashgar akurat go będzie potrzebował... Więc bierzemy naprzykład Angara...

      Angar daje ci ważną misję:

      Zaprowadź Angara do magów wody

      Bezimienny:Witaj Angar. Potrzebuje czyjejś pomocy..

      Angar:Czyli chodzi o moją pomoc tak?

      Bezimienny:Tak. Mógłbyś mi pomóc?

      Angar:W czym potrzebujesz mojej pomocy?

      Bezimienny:Jest pewna świątynia pradawnego ludu. Podobno jakiś czarny mag jest w tej świątyni wraz z nieumarłymi... Potrzebuje twojej pomocy w zabiciu ich. Magowie wody nam pomogą i myśliwy Cavalorn. Co ty na to?

      Angar:Hmmm mogę pomóc z przyjemnością staremu przyjacielowi...

      Bezimienny:To co zgadzasz się?

      Angar:Tak. Tylko gdzie są magowie wody?

      Bezimienny:Chodź za mną zaprowadze Cię do nich

      Angar:Dobrze...

      Bezimienny:Jesteśmy na miejscu...

      Angar:To poczekam tutaj. Powiedz jak już mamy ruszać...

      Bezimienny:Mam już kogoś.

      Saturas:Angar? Na pewno se damy rade... (Gdy jest Diego albo ktoś inny to Saturas mówi co innego)

      Bezimienny:To co ruszamy?

      Saturas:Tak możemy ruszać.

      Bezimienny,Saturas,Cronos,Nefarius,Cavalorn i Angar ruszają do świątyni...

      Saturas:Co raz więcej jest nieumarłych...

      Bezimienny:trzeba jak najszybciej zabić czarnego maga...

      Saturas:Ruszajmy..

      Kolejna połówka 2 rozdziału...

        Wczytuję edytor...
    • Bezimienny:Cavalorn nam pomoże...

      Saturas:Hmm dobrze. Teraz tylko potrzebujemy jeszcze jakieś osoby...

      Bezimienny:Jakiej?

      Saturas:Nie wiem wybierz kogoś ze swoich przyjaciół może pomoże nam.

      Mamy do wybrania Diego,Gorna,Lester ale on się nie zgodzi bo nie będzie mu się chciało,Milten,Angar,Lares i Generał Lee ale Generał Lee nie będzie mógł bo Lord Ashgar akurat go będzie potrzebował... Więc bierzemy naprzykład Angara...

      Angar daje ci ważną misję:

      Zaprowadź Angara do magów wody

      Bezimienny:Witaj Angar. Potrzebuje czyjejś pomocy..

      Angar:Czyli chodzi o moją pomoc tak?

      Bezimienny:Tak. Mógłbyś mi pomóc?

      Angar:W czym potrzebujesz mojej pomocy?

      Bezimienny:Jest pewna świątynia pradawnego ludu. Podobno jakiś czarny mag jest w tej świątyni wraz z nieumarłymi... Potrzebuje twojej pomocy w zabiciu ich. Magowie wody nam pomogą i myśliwy Cavalorn. Co ty na to?

      Angar:Hmmm mogę pomóc z przyjemnością staremu przyjacielowi...

      Bezimienny:To co zgadzasz się?

      Angar:Tak. Tylko gdzie są magowie wody?

      Bezimienny:Chodź za mną zaprowadze Cię do nich

      Angar:Dobrze...

      Bezimienny:Jesteśmy na miejscu...

      Angar:To poczekam tutaj. Powiedz jak już mamy ruszać...

      Nie wiem czemu ale jak mam dłuższe to nie mogę wysłać więc muszę na połówki rozdzielać. To kolejna połówka 2 rozdziału...

        Wczytuję edytor...
    • Bezimienny:To co ruszamy?

      Saturas:Tak możemy ruszać.

      Bezimienny,Saturas,Cronos,Nefarius,Cavalorn i Angar ruszają do świątyni...

      Saturas:Co raz więcej jest nieumarłych...

      Bezimienny:trzeba jak najszybciej zabić czarnego maga...

      Saturas:Ruszajmy..

      Kolejna połówka... Ale coś krótka xd

        Wczytuję edytor...
    • Coś nie mogę reszty wysłać... Potem może spróbuję... Mam to zapisane w notatniku... Tylko że chyba dalszej części nie mogę wysłać bo za dużo pewnie.. Ale potem spróbuje jeszcze...

        Wczytuję edytor...
    • Dragoth Gothic

      Gra to nie tylko dialogi... Jakieś streszczenie fabuły, postaci, wydarzeń, lokacji... To czytałoby się zdecydowanie lepiej, poza tym te dialogi są mało gramatyczne i dość okrajane. To nie krytyka tylko moje zdanie.

        Wczytuję edytor...
    • ProOski
      ProOski usunął tę odpowiedź ponieważ:
      11:16, lip 24, 2014
      Odpowiedź ta została usunięta
      Ordikion napisał(a):
      Dragoth Gothic

      Gra to nie tylko dialogi... Jakieś streszczenie fabuły, postaci, wydarzeń, lokacji... To czytałoby się zdecydowanie lepiej, poza tym te dialogi są mało gramatyczne i dość okrajane. To nie krytyka tylko moje zdanie.

      Ale papieżą polaka to ty szanuj.

        Wczytuję edytor...
    • Ostatnia bitwa. Orkowie,najemnicy i asasyni walczą z : magami ognia i wody, koczownikami oraz druidami i paladynami z Królem Rhobarem III na czele.

        Wczytuję edytor...
    • Może te tajemnicze czy nie znane lądy ziemie gdie z Xardasem się udaliśmy mogoło by być g5 i zapomnieć o gIIIZB i A,USco wy na to?

        Wczytuję edytor...
    • Pomysł ciekawy.

        Wczytuję edytor...
    • Dz

        Wczytuję edytor...
    • Ja mam taki pomysł:

      Akcja toczy się 2 miesiące po śmierci demona Xeszy (czy jak jej tam na imie) Król RIII

      W podzience za odwage beziego daje mu tytuł generała. Natomiast Thorus po przyzwaniu demona (na końcu gothic 4 widać go i całą jego "bandę") wysyłając  2 szpiegów do królestwa RIII , nakazuje im zabić beziego. Gdy szpiedzy dotarli do królestwa  pod przykrywką podróżników z Khorinis w nocy pobiegli do mieszkania beziego aby go zabić. Kiedy bezimienny bohater spał , szpiedzy podnieśli jego miecz, i gdy tylko chcieli go wbić w śpiące ciało, wleciał do mieszkania Lord Hagen który od jakiegoś czasu obserwował ich zachowanie. Bezi odruchowo wyskoczył z łóżka i uderzył pięściom jednego z szpiegów, i został zamordowany przez Lorda Hagena. Drugi został przesłuchany w obliczu RIII , a potem uwięziony w kleszczach. Król RIII niechciał wierzyć że Thorus jest tak tchórzliwy aby wysłać szpiegów  na to , aby zabić jednego z generałów. Dwa dni po tym zdarzeniu, gdy tylko zaszło słońce , RIII kładł się do snu. Wtem z okna pokazał się błysk, i odrazu przy oknie staną Xardas. RIII chwycił za miecz i groził Xardasowi śmiercią, jeżeli nie opuści jego komnaty. Xardas poinformował RIII że bezimienny popłynął jednym z jego statków aby rozprawić się z Thorusem. Gdy bezimienny bohater dotarł do ziem nieprzyjaciela , bandyci pobili go i okradli. Został uratowany przez skipa, jednego z piratów. Potem musi zacząć zbierać reputacje, aby dostać się do miast. Zabić tych co rządzą miastem, i nazbierać wojska z niewolników rzeby natrzeć na stolicę. Musi zabić zwiadowców Thorusa , nazbierać eq dla niewolników aby mogli walczyć z wojownikami Thorusa. Itd.....

      Mam nadzieje że sie spodobało : )

        Wczytuję edytor...
    • To jest po prostu piękne! Chciałbym w to zagrać. Świetnie to wszystko wymyśliłeś!

        Wczytuję edytor...
    • a gramy tam nowym,czy starym bezimiennym?

        Wczytuję edytor...
    • Nowym.

        Wczytuję edytor...
    • Mam nowy pomysł. Akcja toczy się przed wtrąceniem Bohatera do Koloni Karnej. Moglibyśmy się w końcu dowiedzieć za co tam trafił.

        Wczytuję edytor...
    • Skoro Sascha nie uznaje ZB ani Arcani, to może powstałby remake którejś części lub nowa opowieść? Osobiscie mam pewien pomysł.

      Bezi jest prawie neutralny wobec każdej frakcji w Myrtanie. Swoje czyny ograniczył do spotkań z dowódcami orków (prócz Faring ) i asasynów w wiekszości miast (prócz Ishtar i światyni w Bakareshu), wyzwolenia Gothy, pomocy dla Vengardu w postaci wyzwolenia zabicia orków oraz przyniesienia zapotrzebowania. Sytuacje sa dość napietę, gdyż na pustyni koczownicy coraz śmielej atakują asasynów, buntownicy jawniej (tzn. atakują karawany i farmy, mniej walczą z ukrycia) walczą z okupantem, zaś w Nordmarzedobyło się kilka bitew pomiędzy ludżmi i orkami. Sam bohater zdobył wszystkie artefakty Adanosa i nw co zrobic dalej. Udaje sie do klasztoru, gdzie zjawia się tam Pyrokar. Opowiada on wtedy, że na Khorinis stały sie katastrofalne rzeczy. Po chwili wykorzystując swą moc zabiera jego do klasztoru. Tam Pyrokar mdleje, a dowódca obrony - Sergio opowiada, że orkowie wzięli klasztor szturmem oraz mają w niewoli Darona. Bezio oddaje do skarbca artefakty adanosa i ma za zadanie nazbierać wraz z Grimbaldem surowców oraz żywności do klasztoru m.in: futer, drewna, mięsa. On z myśliwym znajdują dawny obóz uciekinierów z miasta, w którym znajdują bardzo potrzebne towary np. maka, stal, osełke, mikstury, futra. Po odnalezieniu Hyglas i Karras teleportują sie do tego właśnie bozu i z pomoca magi przenoszą towary do klasztoru. Następnie dowiadujemy sie, że do klasztoru przybył Milten. Od niego dowiadujemy sie kilka inforamcji na wyspie, które zdołał zobaczyć, ponieważ czar którym sie teleportował źle zadziałał. No i tak się zaczyna przygoda...


      Fajne?

        Wczytuję edytor...
    • To dzieje się na Khorinis?? 

        Wczytuję edytor...
    • Tak, a co?

        Wczytuję edytor...
    • W takim razie pomysł jest super!

        Wczytuję edytor...
    • Jesli ci sie podoba moge opowiedzieć więcej na ten temat

        Wczytuję edytor...
    • OK

        Wczytuję edytor...
    • A więc Milten opowiada, że praktycznie cała wyspa jest pusta, a na niej są nieliczne patrole orków. Mówi także że widział jak człowiek rozkazuje orkom, ale nie jest tego pewien. Podczas rozmowy do sali wchodzi Pablo i oznajmia, że zaraz ma się odbyć narada co do dalszej sytuacji. Na niej są: Milten, Sergio, Bezimienny, Pyrokar, Gorax oraz Pablo. Na naradzie Milten opowiada co widział, zaś Girion mówi, iż klasztor może wytrzymać jakiś miesiąc. Bezimiennemu zostaje zlecone udanie się do lasów w celu odnalezienia żywych ludzi. Bohater odnajduje obóz buntowników. Jego dowódca Ingmar opowiada o bitwie orazo ostatnich wydarzeniach. Po powrocie do magów, Pyrokar zleca beziemu udanie się do Jarkendaru by odnaleść kamienie ogniskujące. Po drodze natykamy się wysłannika Beliara który opowiada, że nie ocalimy już tej wyspy ani kontynentu, po czym znika ....

      Oddając kamienie Pyrokarowi rozpoczyna się kolejny atak orków. Mimo zwycięstwa obrony, skutki są tragiczne. Niemal 2/3 obrońców zginęła. Odbywa sie ostatnia narada. W niej Pyrokar mówi, że teraz mogą tylko uciekać oraz, że klasztor będzie broniony do końca. Zaś bohater wraz z Miltenem mają uciec wgłąb lasu. Niespodziewanie pojawia sie Daron. Jest ciężko ranny i opowiada co tak naprawde się stało. Z jego opowieści wynika, że Bulko oddał dusze Beliarowi w zamian za władzę. Wydał łowców orków na śmierć, zdobył potężny artefakt ciemności oraz zamierza przeprowadzić rytuał mroku w świątyni Adanosa na Jarkendarze. Chwile później umiera. Pyrokar nie zmienia zdania, lecz każe pomodlic się do Innosa bylemu skazańcowi. Milten zaś zostaje awansowany otrzymując nową szatę. Innos zsyła beziemu miecz oraz pancerz. Mag oraz bohater teleportują sę z klasztoru, a reszta zostaje. Kilka godzin później orkowie znów atakują. Bez oporu zdobyli kaplicę oraz most i wtargnęli do wnętrza murów. Wraz z nimi weszedł Bulko. Po krótkiej wymianie zdań Sergio oraz Pablo giną, zaś magowie ognia zostają mocno pobici i wrzuceni do lochu. Bulko odnajduje artefakty Adanosa, niszczy święty pomnik Inossa oraz udaje się do Jarkendaru. Zaś Milten i Bezi znajduja sie u buntowników. Próbują wymusić na Ingmare atak na teleport do Jarkendaru oraz na sam Jarkendar. Paladyn nie daje się  jednak przekonać...

      To tyle. Jakbyś chciał więcej to pisz :)

        Wczytuję edytor...
    • Chcę więcej.

        Wczytuję edytor...
    • Po nieudanych namowach odpoczywają w obozie. Nestępnego dnia wyruszają. Udają się dłuższą drogą, omijając patrole orków. Jednak w okolicach piramid stacjonowała spora grupka orkowa. Milten polecił ukrycie się i czekanie na dalszy rozwój wydarzeń. Podczas zachodu słońca nieoczekiwanie przychodzi oddział rojalistów. Bardzo szybko dziesiątkują niczego niepodejrzewających orków. Bohater wraz z magiem wychodzą z kryjówki i dziękują buntownikom. Ci zaś mówią, że większość sił udała się na przełęcz gdzie ma odbyć się bitwa. Krótko objaśniają, że Bulko chce podbić kontynent i ściąga rezerwy do portu, zaś rebelianci chcą ich zaskoczyć i mocno osłabić. Grupka zaczyna walczyć z orkami. Po walce buntownicy wracają do obozu, zaś Milten z Bezim idą do Jarkendaru.

      O dziwo tam nikogo nie ma. Sam bohaterjest tym bardzo zdziwiony, jednak udają się do domu wojowników. Tam napotykają martwych orków i szczątki kamiennych strażników. Są mocno zdziwieni gdy napotykają orka który opowiada im, krótko swoją historię. Z niej wynika, że był krótko uczniem Ur-Shaka, jednak zosatł on zabity przez swoich braci gdy nie chciał się słuchać rozkazu Bulka. Opowiada także, że gdy przybyli pełno tu było magicznych strażników i że prawie wszyscy zostali zabici. Po ostatnim zdaniu umiera. Wnętrze świątyni było puste. Przyjaciele ominęli wszystkie pułapki i byli prawie na końcu drogi do swojego wroga. Niespodziewanie z tyłu pojawiła się grupka ożywieńców. Milten natycmiast ich atakuje, a Bezi biegnie do ołtarza Adanosa gdzie jest i Bulko. Zaczyna się długa konwersacja. Bulko opowiada, że wszysto wiedział. Mówi, że od początku czekał aż przybędzie wybraniec bogów na wyspę i klasztor upadnie po jego przybyciu. W trakcie rozmowy....

      nadal się podoba? jesli naprawdę bardzo moge napisać rozmowe oraz zakończenia (tak mam ich kilka)

        Wczytuję edytor...
    • DAWAJ DALEJ!!

        Wczytuję edytor...
    • Titanum17 napisał(a):
      Skoro Sascha nie uznaje ZB ani Arcani, to może powstałby remake którejś części lub nowa opowieść? Osobiscie mam pewien pomysł.

      Bezi jest prawie neutralny wobec każdej frakcji w Myrtanie. Swoje czyny ograniczył do spotkań z dowódcami orków (prócz Faring ) i asasynów w wiekszości miast (prócz Ishtar i światyni w Bakareshu), wyzwolenia Gothy, pomocy dla Vengardu w postaci wyzwolenia zabicia orków oraz przyniesienia zapotrzebowania. Sytuacje sa dość napietę, gdyż na pustyni koczownicy coraz śmielej atakują asasynów, buntownicy jawniej (tzn. atakują karawany i farmy, mniej walczą z ukrycia) walczą z okupantem, zaś w Nordmarzedobyło się kilka bitew pomiędzy ludżmi i orkami. Sam bohater zdobył wszystkie artefakty Adanosa i nw co zrobic dalej. Udaje sie do klasztoru, gdzie zjawia się tam Pyrokar. Opowiada on wtedy, że na Khorinis stały sie katastrofalne rzeczy. Po chwili wykorzystując swą moc zabiera jego do klasztoru. Tam Pyrokar mdleje, a dowódca obrony - Sergio opowiada, że orkowie wzięli klasztor szturmem oraz mają w niewoli Darona. Bezio oddaje do skarbca artefakty adanosa i ma za zadanie nazbierać wraz z Grimbaldem surowców oraz żywności do klasztoru m.in: futer, drewna, mięsa. On z myśliwym znajdują dawny obóz uciekinierów z miasta, w którym znajdują bardzo potrzebne towary np. maka, stal, osełke, mikstury, futra. Po odnalezieniu Hyglas i Karras teleportują sie do tego właśnie bozu i z pomoca magi przenoszą towary do klasztoru. Następnie dowiadujemy sie, że do klasztoru przybył Milten. Od niego dowiadujemy sie kilka inforamcji na wyspie, które zdołał zobaczyć, ponieważ czar którym sie teleportował źle zadziałał. No i tak się zaczyna przygoda...


      Fajne?

      Idiotyczne, po pierwsze bohater ma wybór i raczej wie co robić. Dodatkowo wątek z Gothic 3 ja bym zakończył i go nie ciągnął. Po drugie, jak Pyrokar mdleje? Z wrażenia? Po trzecie myślicie, ze bohater oddałby tak po prostu najpotężniejsze artefakty? Skoro jednak oddał do klasztoru INNOSA to znaczy że podąża jego drogą więc powinien po prostu iść jego drogą w G3. I ostatnie, Bezimienny, wielki bohater, robi za chłopca na posyłki? No bez przesady...

        Wczytuję edytor...
    • A ile razy robił za chłopca na posyłki?! Sam coś napisz geniuszu.

        Wczytuję edytor...
    • 89.145.95.2
        Wczytuję edytor...
Daj Bryłkę rudy tej wiadomości
Przyznano Bryłkę rudy tej wiadomości!
Zobacz kto dał Bryłkę rudy tej wiadomości

Więcej od Wikii

Losowa wiki